Egipski Talent Ratuje Honor Barçy na Mistrzostwach?
Kiedy większość piłkarzy związanych z Barceloną na tych mistrzostwach albo zawodzi, albo znika z radarów, albo bardziej martwi niż cieszy, nagle pozytywną historię pisze… Hamza Abdelkarim.
Młody napastnik z klubowego zaplecza Barçy dostał swoje minuty w dogrywce meczu Egiptu z Australią, a jego reprezentacja po serii rzutów karnych zameldowała się w kolejnej rundzie turnieju.
I jasne — to jeszcze nie jest wielka gwiazda pierwszego zespołu, nie jest bohater okładek i nie jest zawodnik, wokół którego Laporta będzie budował projekt. Ale na tle całej tej barcelońskiej szarzyzny na mistrzostwach, Hamza wygląda jak jeden z nielicznych, którzy naprawdę mogą wrócić z turnieju z czymś pozytywnym.
Bo podczas gdy jedni grają piach, inni wypadają blado, a wokół kolejnych są tylko znaki zapytania, egipski talent po prostu dokłada swoją cegiełkę do awansu i pisze małą, ale bardzo przyjemną historię.
Może właśnie takich obrazków Barcelona potrzebuje najbardziej — nie kolejnych wymówek, tylko młodych piłkarzy, którzy wykorzystują swoje momenty.
