Kontuzja Courtois Otworzyła Hiszpanii Drogę do Półfinału!
Hiszpania jest w półfinale mundialu po zwycięstwie 2:1 nad Belgią, ale tym razem o awansie nie zdecydowało wyłącznie słynne „DNA Barcelony”, które po każdym dobrym wyniku pojawia się szybciej niż komunikat Joana Laporty. Kluczowy moment nastąpił w 70. minucie, gdy kontuzjowany Thibaut Courtois zszedł z boiska ze łzami w oczach. Dopóki stał między słupkami, zatrzymywał między innymi Lamine’a Yamala i Mikela Oyarzabala. Gdy zniknął, zniknęła również najważniejsza belgijska polisa ubezpieczeniowa.
Hiszpanie prowadzili po golu Fabiána Ruiza, lecz jeszcze przed przerwą odpowiedział Charles De Ketelaere, kończąc serię 650 minut bez straconej bramki przez Unaia Simóna. La Roja przeważała i wypracowała około 2,10 xG przy zaledwie 0,37 Belgii, ale długo odbijała się od Courtois. Barcelona może więc dopisać sobie posiadanie piłki, aurę, wpływ akademii i duchową asystę. Awans dało jednak udo bramkarza Realu Madryt.
Zastępujący Courtois Senne Lammens nie wytrzymał nawet pierwszego poważnego testu. W 88. minucie wypuścił przed siebie strzał Pau Cubarsíego, a Mikel Merino dobił piłkę do siatki. Pomocnik przebywał wtedy na murawie niecałe dwie minuty i potrzebował jednego kontaktu z piłką, aby wysłać Hiszpanię do jej drugiego półfinału mistrzostw świata w historii i pierwszego od 2010 roku. Barcelona oczywiście zaraz przypomni, że strzelał po uderzeniu Cubarsíego. O tym, kto wypuścił piłkę, narracja może już wspominać nieco ciszej.
PODSUMOWANIE MECZU:
Hiszpania 2:1 Belgia
Gole: Fabián Ruiz 30’, De Ketelaere 41’, Mikel Merino 88’
Moment przełomowy: kontuzja Courtois i wejście Lammensa
