Flick Chce Ataku bez Pozycji. Barça Chce Napastnika na Każdą Okazję
Hansi Flick chce zbudować ofensywę opartą na szybkości, pressingu i ciągłej wymianie pozycji. Jak informuje „Mundo Deportivo”, ważnymi elementami tej układanki mają być Anthony Gordon, Karim Adeyemi oraz wymarzony przez trenera Julián Álvarez. Oczywiście obok Lamine’a Yamala, Raphinhi, Marcusa Rashforda, Ferrana Torresa i reszty zawodników, którzy jeszcze nie zdążyli przeczytać w prasie, że mają zrobić miejsce dla kolejnego nazwiska.
Sam Yamal zakończył sezon ligowy z 16 golami i 11 asystami, został najlepszym zawodnikiem LaLigi i wykonał aż 243 udane regaty. Rashford dołożył we wszystkich rozgrywkach 14 bramek oraz 14 asyst w 49 występach. Teraz Barça ma zapłacić za Adeyemiego 22 miliony euro plus 7 milionów w bonusach, choć Niemiec ma rywalizować głównie na prawej stronie, czyli dokładnie tam, gdzie gra najlepszy piłkarz ligi. Flick chciał ofensywnej głębi, więc klub wykopał basen bez dna.
Na tym lista życzeń się nie kończy. Według Christiana Falka, cytowanego przez „AS”, Barcelona kontaktowała się również z Harrym Kane’em. Anglik nie był jednak zainteresowany ofertą, ponieważ chce pozostać w Bayernie, a ewentualny powrót rozważyłby jedynie do Premier League. Barça dostała więc odmowę od napastnika, którego nawet nie miałaby gdzie ustawić, ale przynajmniej przez chwilę mogła dopisać kolejną gwiazdę do prezentacji projektu.
Flick rzeczywiście może otrzymać najszybszy i najbardziej elastyczny atak w Europie. Problem w tym, że w Barcelonie elastyczne będą nie tylko pozycje zawodników, lecz także skład, lista transferowa i definicja słowa „nietykalny”. Yamal ma być centrum projektu, Álvarez jego wymarzoną dziewiątką, Gordon i Adeyemi mają dawać dynamikę, Raphinha może odejść do Arabii, a Kane zdążył odmówić, zanim klub naprawdę zaczął go sprowadzać. To już nie ofensywa bez pozycji. To ofensywa bez limitu miejsc.
