Dramat Barcelony. De jong grał z bólem, a teraz może wypadać na miesiące
Barcelona jeszcze dobrze nie rozpoczęła przygotowań do sezonu, a już może stracić filar środka pola. Według Cadena SER i „AS-a” Frenkie de Jong wrócił z mundialu z poważnym problemem prawego kolana. Nie było jednego brutalnego starcia ani spektakularnego skręcenia. Uraz miał narastać podczas turnieju, a Holender podobno rozegrał ostatnie mecze po infiltracjach przeciwbólowych. Bo przecież gdy zawodnik odczuwa ból, najrozsądniej jest przykryć go zastrzykiem i sprawdzić, czy kolano wytrzyma jeszcze 90 minut.
Pierwsze badania wzbudziły obawy o uszkodzenie więzadeł, a w najgorszym scenariuszu De Jong może pauzować nawet około czterech miesięcy. Barcelona nie wydała jeszcze oficjalnego komunikatu, ale trudno o spokój, gdy piłkarz odpowiedzialny za wyprowadzanie piłki, kontrolowanie tempa i porządkowanie chaosu może wrócić dopiero późną jesienią.
Naturalnym liderem pomocy powinien zostać Pedri, tylko że jego mundial również nie przypomina kampanii promującej kandydata do Złotej Piłki. Hiszpan wyraźnie obniżył poziom, stracił miejsce w podstawowym składzie, a zastępujący go Fabián Ruiz odpowiedział golem. De Jong może więc leczyć kolano, Pedri szukać formy, a Barcelona będzie przekonywać, że wszystko przebiega zgodnie z planem.
Najbardziej barceloński element tej historii? Klub jeszcze niedawno rozważał sprzedaż Marca Casadó, żeby załatać budżet. Teraz może być zmuszony go zatrzymać, żeby załatać środek pola. Najpierw wystawić gaśnicę na sprzedaż, później zauważyć pożar — strategia sportowa godna kolejnej konferencji Joana Laporty.
