Barça Chce Zrobić z La Masii Drugą La Fábrikę
Barcelona przez lata przedstawiała La Masię jako dowód, że można budować klub inaczej niż Real Madryt. Teraz Katalończycy doszli do wniosku, że wychowankowie z Madrytu mają jedną przewagę: znacznie szybciej zamieniają się w pieniądze. Według Cadena SER Barça chce skopiować model zarządzania akademią stosowany przez największego rywala.
Jest co kopiować. „AS” wylicza, że Real może tego lata zbliżyć się do 200 milionów euro przychodów ze sprzedaży zawodników związanych z La Fábriką. Same odejścia Gonzalo Garcíi i Césara Palaciosa miały przynieść około 50 milionów, a Królewscy zachowali jeszcze 30% praw do obu piłkarzy. Sprzedają więc zawodnika, dostają pieniądze i nadal czekają na kolejne. W Barcelonie ten fragment planu szczególnie przypadł do gustu.
Barça zamierza częściej sprzedawać wychowanków z opcją odkupu lub zachowaniem części praw. Klub otrzyma natychmiastowy przychód, poprawi swoją sytuację w ramach Finansowego Fair Play, a jeśli zawodnik rozwinie się gdzie indziej, będzie mógł sprowadzić go z powrotem na ustalonych warunkach. Oczywiście pod warunkiem, że do tego czasu znajdzie środki na odkupienie własnego wychowanka.
La Masia nadal ma więc stanowić przyszłość Barcelony. Tyle że ta przyszłość najpierw pogra w innym klubie, pomoże domknąć budżet i być może kiedyś wróci. Barça przez lata próbowała udowodnić, że różni się od Realu. Ostatecznie uznała, że prościej będzie go naśladować.
