25 Lat Temu Zidane Zaczął od Remisu
Bez gola, bez asysty i bez zwycięstwa. Debiut Zinédine’a Zidane’a w Realu Madryt nie wyglądał jeszcze jak początek jednej z najważniejszych historii w dziejach klubu. Francuz potrzebował jednak tylko kilku miesięcy, żeby nadrobić to z nawiązką.
Dokładnie 25 lat temu, 19 sierpnia 2001 roku, Zidane po raz pierwszy wystąpił w oficjalnym meczu Realu. Królewscy mierzyli się z Realem Saragossa na La Romareda w pierwszym spotkaniu o Superpuchar Hiszpanii. Vicente del Bosque umieścił nowy galaktyczny nabytek w podstawowym składzie i pozostawił go na boisku przez 80 minut.
Real objął prowadzenie w 54. minucie po bramce Flávio Conceição. Gospodarze odpowiedzieli za sprawą Yordiego i spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Zidane został zmieniony przez Fernando Morientesa. Wielkiego przedstawienia jeszcze nie było, ale pierwszy krok został wykonany.
Trzy dni później Francuz po raz pierwszy wystąpił na Santiago Bernabéu. Real pokonał Real Saragossa 3:0 i zdobył szósty Superpuchar Hiszpanii w historii klubu. Wszystkie trzy bramki strzelił Raúl, trafiając w 74., 81. i 89. minucie. Zidane zszedł z boiska kilka minut przed rozpoczęciem festiwalu kapitana, ale mógł świętować pierwsze trofeum w białej koszulce.
Na kolejne nie musiał długo czekać. W maju 2002 roku Real zagrał z Bayerem Leverkusen w finale Champions League w Glasgow. To właśnie wtedy Zidane zdobył jedną z najbardziej rozpoznawalnych bramek w historii futbolu — uderzył z woleja lewą nogą po podaniu Roberto Carlosa i zapewnił Królewskim zwycięstwo 2:1.
Francuz spędził w Realu pięć sezonów. Rozegrał 227 spotkań, strzelił 49 goli i zdobył sześć trofeów: Champions League, Puchar Interkontynentalny, Superpuchar Europy, mistrzostwo Hiszpanii oraz dwa Superpuchary Hiszpanii.
To mógł być koniec pięknej historii. Zidane postanowił jednak wrócić i dopisać część, której raczej nie przewidywano podczas tamtego spokojnego debiutu w Saragossie.
Jako trener Realu pracował w dwóch okresach i zdobył kolejnych jedenaście trofeów. Jego zespół trzy razy wygrał Champions League, dwa razy Klubowe Mistrzostwa Świata, dwa razy Superpuchar Europy, dwa razy mistrzostwo Hiszpanii i dwa razy Superpuchar Hiszpanii.
Łącznie daje to siedemnaście trofeów dla Realu Madryt jako piłkarz i trener. Wszystko zaczęło się od osiemdziesięciu minut, remisu 1:1 i występu, po którym nikt jeszcze nie mówił o magii.
Nie każdy wielki debiut musi wyglądać wielko. Czasem wystarczy, że jest pierwszą stroną bardzo grubej książki.
