Flick zapowiada niespodziankę na dziewiątce. Hamza może rozpocząć mecz z Elche
Barcelona szukała latem nowego napastnika w Madrycie, Mediolanie i prawdopodobnie w każdej bazie danych dostępnej Deco. Tymczasem rozwiązanie problemu z numerem dziewięć może znajdować się znacznie bliżej — w osobie osiemnastoletniego Hamzy Abdelkarima.
Hansi Flick nie ujawnił, kto poprowadzi atak Barcelony w niedzielnym spotkaniu z Elche. Niemiec przyznał jednak, że podjął już decyzję i zasugerował możliwość zaskakującego wyboru.
– Mamy wiele opcji w drużynie. Oczywiście wiem, kto zagra. Jutro może pojawić się niespodzianka – powiedział trener podczas konferencji prasowej.
Flick nie wymienił Abdelkarima z nazwiska, dlatego jego występu w podstawowym składzie nie można traktować jako informacji potwierdzonej. Reuters podaje jednak, że młody Egipcjanin rzeczywiście liczy się w walce o miejsce na środku ataku. Hamza uczestniczył również w ostatnim treningu pierwszego zespołu przed wyjazdem do Elche.
Takiego scenariusza przed rozpoczęciem przygotowań spodziewało się niewielu. Abdelkarim dołączył do młodzieżowej drużyny Barcelony zimą, wcześniej nie mogąc regularnie grać nawet w pierwszym zespole Al-Ahly. W jedenastu występach dla klubowej drużyny do lat 19 zdobył sześć bramek, przekonując Barcelonę do skorzystania z opcji wykupu. W czerwcu podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku.
Prawdziwy zwrot nastąpił podczas przygotowań do nowego sezonu. Egipcjanin skrócił urlop po mistrzostwach świata, aby wcześniej rozpocząć pracę z drużyną Flicka. W pięciu spotkaniach kontrolnych strzelił cztery gole i zakończył okres przygotowawczy jako najskuteczniejszy zawodnik Barcelony.
Na pierwsze trafienia nie musiał długo czekać. W swoim debiucie w seniorskim zespole dwukrotnie pokonał bramkarza Birmingham City. Później zdobył bramkę zaledwie cztery minuty po wejściu na boisko w Bazylei, a podczas meczu o Trofeum Joana Gampera trafił przeciwko swojemu byłemu klubowi Al-Ahly.
Hamza nie jest skrzydłowym przesuniętym awaryjnie do środka ani kolejną wersją fałszywej dziewiątki. To klasyczny środkowy napastnik: szuka miejsca w polu karnym, potrafi grać tyłem do bramki i nie unika pojedynków z obrońcami. Po odejściu Roberta Lewandowskiego oraz Ferrana Torresa jest również jednym z nielicznych zawodników w klubie naturalnie przygotowanych do tej roli.
Barcelona przez całe lato była łączona z Juliánem Álvarezem, a następnie z Lautaro Martínezem. Pierwszego Atlético Madryt nie zamierza sprzedawać, a w przypadku drugiego Inter nawet nie chce rozpoczynać negocjacji. Flick zapewnia jednak, że brak nowego napastnika go nie niepokoi i że obecna kadra daje mu kilka możliwości.
Jedną z nich jest wykorzystanie Raphinhi, Lamine’a Yamala, Karima Adeyemiego lub Anthony’ego Gordona w bardziej centralnej roli. Największą niespodzianką byłoby jednak postawienie na nastolatka, który jeszcze kilka miesięcy temu miał rozwijać się poza pierwszym zespołem.
Mecz z Elche nie przesądzi, czy Abdelkarim może zostać podstawowym napastnikiem Barcelony na cały sezon. Nawet ewentualny występ od pierwszej minuty byłby przede wszystkim nagrodą za znakomite przygotowania oraz odpowiedzią na aktualną sytuację kadrową. Dla osiemnastolatka oznaczałby jednak niezwykły awans: od drużyny młodzieżowej do wyjściowego składu mistrza Hiszpanii w pierwszym ligowym spotkaniu sezonu.
Barcelona rozpocznie obronę tytułu w niedzielę 23 sierpnia o godzinie 21:30. Spotkanie zostanie rozegrane na Estadio Martínez Valero. Po całym lecie poszukiwania nowego numeru dziewięć Flick może rozpocząć sezon z napastnikiem, którego klub pozyskał początkowo dla młodzieżowej drużyny.
Najdroższe rozwiązanie wciąż znajduje się na liście życzeń. Najbardziej oczywiste właśnie zdobyło cztery bramki w pięciu meczach.
Źródła: beIN Sports – wypowiedź Hansiego Flicka, Reuters – Hamza w walce o miejsce w składzie, FC Barcelona – cztery gole Hamzy w okresie przygotowawczym, FC Barcelona – ostatni trening przed meczem
