Bisiwu znów zatrzymany przez papiery. LaLiga nie wydała jeszcze zgody
Jesse Bisiwu nie znalazł się w kadrze FC Barcelona na pierwszy ligowy mecz sezonu przeciwko Elche. Nie wyeliminowała go kontuzja ani decyzja Hansiego Flicka. Według „Mundo Deportivo” osiemnastoletniego skrzydłowego ponownie zatrzymała administracja.
Belg ma już licencję zawodnika drużyny rezerw, ale wciąż czeka na zgodę LaLigi pozwalającą mu występować. Problem mają stanowić formalności związane z jego wizą, które nie zostały jeszcze ostatecznie zatwierdzone.
To ważne rozróżnienie. Bisiwu nie czeka na rejestrację w pierwszej drużynie na takich samych zasadach jak wcześniej Rodri, Anthony Gordon, Karim Adeyemi czy João Cancelo. Barcelona umieściła go w kadrze rezerw, dzięki czemu mógłby być powoływany przez Flicka, lecz najpierw potrzebna jest administracyjna zgoda LaLigi.
Na razie jej nie ma. Bisiwu nie znalazł się więc na oficjalnej, 23-osobowej liście powołanych na spotkanie z Elche. Są na niej między innymi Cancelo, Gordon i Adeyemi, a także sześciu zawodników związanych z drużynami młodzieżowymi lub rezerwami: Andrés Cuenca, Jofre Pesquer, Xavi Espart, Brian Fariñas, Marc Bernal oraz Hamza Abdelkarim.
Nieobecny jest również Rodri, ale z zupełnie innego powodu. Hansi Flick potwierdził, że pomocnik nie jest jeszcze gotowy pod względem fizycznym i ma wrócić do pełnych treningów z zespołem w poniedziałek. Jego nazwisko widnieje już w systemie LaLigi. Bisiwu wciąż czeka na ostatnią pieczątkę.
Dla młodego Belga oznacza to odłożenie możliwego oficjalnego debiutu. Skrzydłowy wystąpił już w barwach Barcelony podczas przygotowań do sezonu. Zadebiutował w sparingu z Udinese, a klub chwalił jego ruchliwość, udział w rozegraniu i odwagę w pojedynkach.
Barcelona sprowadziła Bisiwu z Club Brugge i podpisała z nim kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2031 roku. Osiemnastolatek został włączony do przygotowań pierwszego zespołu, a jego profil znajduje się nawet w sekcji seniorskiej drużyny na oficjalnej stronie klubu. Na murawie zdążył już pokazać, dlaczego Barcelona go pozyskała. W oficjalnym meczu nadal nie może jednak pokazać niczego.
W ostatnich dniach klub zdołał zarejestrować najważniejsze letnie transfery. Cancelo, Gordon i Adeyemi mogą zagrać z Elche, a Rodri również został dopuszczony przez LaLigę, choć zatrzymał go brak odpowiedniego przygotowania. Wydawało się więc, że tradycyjny sierpniowy odcinek serialu o rejestracjach dobiegł końca.
Barcelona znalazła jednak scenę po napisach. Tym razem problem nie dotyczy limitu wynagrodzeń, sprzedaży aktywów ani dokumentów przesyłanych z Arabii Saudyjskiej. Chodzi o wizę osiemnastoletniego zawodnika zgłoszonego do rezerw.
Bisiwu podpisał kontrakt, został zaprezentowany, trenował z pierwszą drużyną i wystąpił w sparingach. Do pełnego pakietu brakuje już tylko możliwości zagrania w meczu o punkty. W Barcelonie ostatni krok bardzo często okazuje się najdłuższy.
Źródła: „Mundo Deportivo” – kadra Barcelony i sytuacja Bisiwu | FC Barcelona – oficjalna kadra na mecz z Elche | FC Barcelona – transfer Bisiwu
