Julián Álvarez: Atlético daje Barcelonie 0% szans
Atlético wyklucza sprzedaż Juliána Álvareza do Barcelony. Klub odpowiada Laportcie, mówi o godności i zarzuca rywalowi całą kampanię półprawd.
Barcelona chciała usłyszeć cenę. Atlético Madryt odpowiedziało procentem.
Źródło z madryckiego klubu, cytowane przez „Markę”, kategorycznie wykluczyło sprzedaż Juliána Álvareza do Barcelony. „0% szans” — takie stanowisko ma obowiązywać na Metropolitano po kolejnych publicznych wypowiedziach Joana Laporty.
Prezydent Barcelony ponownie potwierdził zainteresowanie Argentyńczykiem. „Nadal jesteśmy zainteresowani Juliánem Álvarezem. Chcemy, żeby oferta została zaakceptowana” — oznajmił Laporta w klubowych mediach. Zapewnił przy tym, że Barça zachowuje pełen szacunek wobec Atlético.
W Madrycie najwyraźniej odebrano ten szacunek inaczej.
– To nie jest kwestia pieniędzy, tylko godności – przekazało klubowe źródło. Atlético uważa się za poszkodowane finansowo i wizerunkowo, a medialną narrację wokół napastnika nazywa kampanią złożoną z kłamstw oraz półprawd. Nie jest to oficjalny komunikat klubu, ale stanowisko przekazane dziennikarzom nie pozostawia zbyt wiele miejsca na negocjacyjną poezję.
Jak informuje Cadena SER, pierwsza propozycja Barcelony miała wynosić 90 milionów euro oraz kolejne 10 milionów w zmiennych. Płatność miała zostać rozłożona na sześć lat. Atlético ją odrzuciło, ponieważ nie chce wzmacniać bezpośredniego rywala.
Barcelona może więc przedstawiać operację jako ofertę wartą 100 milionów euro. Na Metropolitano mogą natomiast spojrzeć na sześć lat spłat i uznać, że to bardziej serial niż przelew.
Sprawa zdążyła już wyjść poza zwykłe przeciąganie liny. Cadena SER podaje, że Atlético skierowało do RFEF i FIFA dokumentację dotyczącą domniemanych nacisków Barcelony oraz otoczenia zawodnika. Klub uważa, że cała sytuacja wpłynęła na wartość piłkarza, jego formę i relacje z kibicami.
Napięcie było widoczne podczas remisu 2:2 z Villarrealem. Álvarez został wygwizdany przy rozgrzewce, prezentacji składu i wejściu na boisko. Po spotkaniu samotnie zszedł do szatni, gdy pozostali zawodnicy dziękowali trybunom. W środę zabrakło go na treningu z powodu niedyspozycji, co potwierdziło Atlético. Według „El País” powinien jednak być dostępny na kolejne spotkanie.
Hansi Flick przyznał, że w sprawie napastnika pozostaje zgodny z Laportą i Deco, ale nie chciał dalej rozwijać tematu. Niemiec podkreślił również, że ufa obecnej kadrze. To rozsądne zabezpieczenie, gdy klub, do którego należy wymarzony zawodnik, właśnie przestał rozmawiać o cenie i zaczął mówić o godności.
Preferencja Álvareza może pomagać Barcelonie, lecz nie zastępuje porozumienia z Atlético. Laporta poprosił o zaakceptowanie oferty. Odpowiedź z Madrytu brzmi obecnie: zero procent.
Trudno o bardziej precyzyjnie przedstawiony etap negocjacji.
