Camavinga ma czas do soboty? United szykuje 50 mln euro
Manchester United ma przygotowywać 50 mln euro za Camavingę. Media wskazują sobotni termin decyzji Realu, ale Francuz nadal chce zostać.
Manchester United ma przygotowywać 50 mln euro na Eduardo Camavingę. Sam Camavinga podobno nadal woli zostać w Realu Madryt. Końcówka okna transferowego ma ten urok, że zawodnik może być już prawie spakowany w nagłówkach, choć jeszcze nie zdecydował się na przeprowadzkę.
Według Bernabéu Digital Real chce rozstrzygnąć jego przyszłość do soboty, 29 sierpnia. Ewentualna sprzedaż miałaby zostać odpowiednio wcześnie uzgodniona, aby klub zdążył sprowadzić następcę. Bez porozumienia priorytetem ma być zatrzymanie Francuza. To relacja medialna, nie oficjalne ultimatum.
Najkonkretniejsza informacja dotycząca Manchesteru United pochodzi z programu „El Larguero”. Pacojó Delgado przekazał, że Anglicy przygotowują ofertę 50 mln euro na końcówkę okna. Cadena SER opisuje plan złożenia propozycji, a nie potwierdzony wpływ dokumentów do Realu.
Bernabéu Digital podaje natomiast, że madrycki klub oczekuje 60 mln euro. Przy tych kwotach do uzgodnienia pozostawałoby dziesięć milionów. Sam pośpiech kupującego nie jest jeszcze argumentem za rabatem.
Pozostaje też kwestia zgody zawodnika. Według „Diario Madridista” Camavinga chce kontynuować grę w Realu, mimo że José Mourinho miał już podczas przygotowań uprzedzić go o drugoplanowej roli. Ten sam portal informuje, że wcześniejsze zainteresowanie United spotkało się z odmową Francuza.
Nie jest to sytuacja piłkarza, któremu za chwilę kończy się umowa. Camavinga przedłużył kontrakt do 2029 roku, co potwierdza oficjalna strona Realu Madryt. Może więc uznać, że woli walczyć o miejsce, nawet jeśli klub chętnie wysłucha propozycji.
Wśród zainteresowanych wymieniana jest również Chelsea. „Diario Madridista” wiąże jej ewentualny ruch z możliwym odejściem Enzo Fernándeza do Manchesteru City. To kolejny warunek, nie gotowy transfer.
United musiałoby zatem przekonać nie tylko sprzedającego. Na razie w całej operacji najłatwiej ustalić datę w kalendarzu. Piłkarz ma jeszcze własne plany.
