CITY ZAPYTAŁO O ÁLVAREZA. USŁYSZAŁO „NIE” JESZCZE PRZED OFERTĄ
Manchester City zapytał Atlético o Juliána Álvareza, ale zawodnik odrzucił powrót. Madryckiemu klubowi zaoferowano Gabriela Jesusa.
Manchester City zainteresował się powrotem Juliána Álvareza i skontaktował się z Atlético Madryt. Do złożenia oferty jednak nie doszło. Argentyńczyk miał od razu odrzucić możliwość ponownej gry w Anglii. Tymczasem madryckiemu klubowi zaoferowano Gabriela Jesusa. Drzwi do Barcelony są zamknięte, ale wokół nich zaczyna robić się całkiem spory tłok.
Jak informuje Cadena SER, Manchester City rozmawiał z Atlético, aby poznać sytuację Álvareza i możliwość przeprowadzenia transferu. Zanim jednak angielski klub zdążył przedstawić konkretną propozycję, otrzymał negatywną odpowiedź od zawodnika.
Álvarez nie chce wracać do Manchesteru ani ponownie przeprowadzać się do Anglii. Wcześniej miał podobnie reagować na zainteresowanie Arsenalu. Jego preferowanym kierunkiem pozostaje Barcelona, co tworzy dość oryginalną sytuację: piłkarz wybiera klub, z którym Atlético oficjalnie odmawia nawet rozpoczęcia rozmów.
Manchester City nie jest dla niego obcym miejscem. Álvarez spędził tam dwa sezony, rozegrał 103 spotkania i strzelił 36 goli. Zdobył między innymi dwa mistrzostwa Anglii, FA Cup oraz Champions League. W 2024 roku odszedł do Atlético. Wszystkie te liczby przypomniał sam Manchester City w oficjalnym komunikacie pożegnalnym.
Sportowo powrót można byłoby więc wytłumaczyć bez większej gimnastyki. Álvarez zna klub, ligę oraz dużą część otoczenia. On sam nie jest jednak zainteresowany sentymentalną wycieczką. City sprawdziło sytuację i dostało odpowiedź, zanim zdążyło wyjąć kalkulator.
Stanowisko Atlético wobec Barcelony pozostaje niezmienne. Dyrektor generalny Miguel Ángel Gil Marín publicznie zapewnił, że klub nie będzie negocjował z mistrzami Hiszpanii „pod żadnym warunkiem”. Przyznał jednocześnie, że jeśli Álvarez uzna dalszą grę w Madrycie za niemożliwą, Atlético poszuka innego rozwiązania. Byle prowadziło ono w dowolnym kierunku poza Barceloną. Jego słowa przytoczył The Guardian.
Na tym tle pojawił się Gabriel Jesus. Matteo Moretto przekazał w programie DAZN Transfer, że napastnik Arsenalu został zaoferowany Atlético. Londyński klub ma być gotowy sprzedać Brazylijczyka za około 18–20 milionów euro. Jego kontrakt wygasa w czerwcu 2027 roku.
To na razie wyłącznie propozycja przedstawiona madryckiemu klubowi. Nie ma potwierdzenia, że Atlético rozpoczęło negocjacje ani że Jesus został wybrany na następcę Álvareza. Moretto zaznaczył, że klub szuka dodatkowego napastnika niezależnie od ostatecznej decyzji w sprawie Argentyńczyka. Szczegóły podał DAZN.
Sytuacja Jesusa w Arsenalu rzeczywiście sprzyja odejściu. Mikel Arteta przyznał, że rozbudowana kadra wpływa na wybory meczowe, a przyszłość Brazylijczyka pozostaje otwarta. Trener nie chciał natomiast komentować zainteresowania Álvarezem. Reuters odnotował, że decyzje dotyczące ewentualnych odejść mają zależeć od porozumienia wszystkich stron.
Oba wątki łączy więc pozycja środkowego napastnika, ale nie ma podstaw, aby przedstawiać je jako wymianę albo element jednej operacji. City zapytało o Álvareza i zostało odrzucone. Jesus został zaoferowany Atlético, które dopiero ocenia dostępne możliwości.
Barcelona nadal pozostaje wyborem Álvareza. Problem w tym, że sam wybór zawodnika nie wystarcza, gdy jego klub traktuje nazwę zainteresowanego jak hasło blokujące połączenia. Atlético może rozmawiać z City, Arsenalem i zapewne połową Europy. Przy telefonie z Katalonii aparat wciąż ma być wyłączony.
