Toni Fernández odchodzi do Venezii. Barcelona zachowuje drogę powrotu
Barcelona uzgodniła sprzedaż Toniego Fernándeza do Venezii za 4 mln euro. Barça zachowa 50% przyszłej sprzedaży i opcję odkupu.
Barcelona osiągnęła ustne porozumienie z Venezią w sprawie transferu Toniego Fernándeza. Włoski klub ma zapłacić cztery miliony euro, ale Katalończycy zachowają 50 procent kwoty z przyszłej sprzedaży zawodnika oraz możliwość jego odkupienia.
Taką konstrukcję operacji przedstawił Fabrizio Romano. Na razie mowa o ustnym porozumieniu, a nie o oficjalnie zakończonym transferze. Do finalizacji pozostały dokumenty i komunikaty klubów, lecz wszystkie najważniejsze warunki miały już zostać uzgodnione.
Dla Barcelony to sprzedaż zabezpieczona na niemal każdy scenariusz. Klub otrzyma pieniądze natychmiast, a jednocześnie nie straci kontroli nad przyszłością jednego z ciekawszych wychowanków La Masii. Jeżeli Fernández rozwinie się we Włoszech i zostanie później sprzedany, połowa kwoty trafi do Katalonii. Jeżeli jego postępy okażą się szczególnie przekonujące, Barça będzie mogła uruchomić opcję odkupu.
Barcelona sprzedaje więc zawodnika, ale nie prawo do późniejszego żałowania tej decyzji.
Fernández trafił do akademii Barcelony z Espanyolu w 2018 roku. Może występować na skrzydle, jako ofensywny pomocnik oraz bliżej napastnika. W seniorskiej drużynie zadebiutował 4 stycznia 2025 roku w spotkaniu Pucharu Króla z Barbastro. Miał wówczas 16 lat, pięć miesięcy i 17 dni, dzięki czemu został drugim najmłodszym debiutantem Barcelony w XXI wieku, ustępując jedynie Lamine’owi Yamalowi.
W kolejnych miesiącach trenował z pierwszym zespołem i otrzymywał pojedyncze szanse, ale droga do regularnej gry pozostawała wąska. W Barcelonie sama obecność przy seniorach jest wyróżnieniem. Dla osiemnastoletniego zawodnika ważniejsze stają się jednak minuty, a tych Venezia może zaoferować zdecydowanie więcej.
Istotna jest również sytuacja kontraktowa piłkarza. Fernández wchodził w ostatni rok umowy z Barceloną, dlatego obecne okno było dla klubu odpowiednim momentem na podjęcie decyzji. Zamiast ryzykować utratę zawodnika na znacznie mniej korzystnych warunkach, Barça wybrała cztery miliony euro i pakiet zabezpieczeń na przyszłość.
Venezia otrzymuje utalentowanego, lewonożnego zawodnika mogącego obsadzić kilka pozycji w ofensywie. Barcelona dostaje natomiast pieniądze, procent od kolejnego transferu i możliwość sprowadzenia wychowanka z powrotem. Formalnie będzie to odejście. Konstrukcja umowy sprawia jednak, że drzwi pozostaną szeroko otwarte.
Transfer nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony przez kluby. Na obecnym etapie jest to ustne porozumienie opisane przez Fabrizia Romano oraz włoskie media, w tym Football Italia.
