Rayo znów przyjeżdża sprawdzić Barcelonę. Tabela nie opowiada całej historii
Barcelona podejmuje Rayo Vallecano w 3. kolejce La Liga. Barça ma bilans 7:0, lecz najnowsza historia ostrzega przed niewygodnym rywalem.
Barcelona rozpoczęła sezon od dwóch zwycięstw i bilansu bramkowego 7:0. Rayo Vallecano ma jeden punkt i zajmuje miejsce w dolnej części tabeli. Na papierze wszystko jest więc jasne. Problem w tym, że ten rywal wyjątkowo rzadko przejmuje się papierem.
| Informacja | Szczegóły |
| Mecz | FC Barcelona – Rayo Vallecano |
| Rozgrywki | La Liga, 3. kolejka |
| Termin | Poniedziałek, 31 sierpnia |
| Początek | 21:30 |
| Stadion | Spotify Camp Nou |
TRZECIA KOLEJKA, TEN SAM EGZAMINATOR
Barcelona zmierzy się z Rayo w trzeciej kolejce La Liga po raz trzeci z rzędu. W dwóch poprzednich sezonach zespół Hansiego Flicka jechał do Vallecas. Najpierw wygrał 2:1, a rok później wrócił z remisem 1:1.
Tym razem Rayo przyjeżdża na Spotify Camp Nou, ale rola pozostaje podobna. To ma być pierwszy poważniejszy test Barcelony po bardzo dobrym początku sezonu. Kalendarz zmienił stadion, lecz najwyraźniej uznał, że egzaminatora nie ma sensu wymieniać.
Barça ma za sobą zwycięstwa 5:0 z Elche oraz 2:0 z Athletikiem. Poniedziałkowe spotkanie będzie jej trzecim meczem w ciągu ośmiu dni. Rayo rozpoczęło rozgrywki znacznie słabiej: po dwóch kolejkach ma punkt, dwie zdobyte bramki i trzy stracone.
TABELA MÓWI 7:0. RAYO ODPOWIADA HISTORIĄ
Obecna forma wyraźnie przemawia za Barceloną, ale ostatnie lata każą zachować ostrożność. Od początku sezonu 2021/22 oba zespoły spotkały się dziesięć razy. Barça wygrała tylko cztery z tych meczów. Trzy zakończyły się remisami, a trzy zwycięstwami Rayo.
Madrycki klub potrafił w tym okresie wygrać na Camp Nou 1:0, dwukrotnie zatrzymać Barcelonę bez zdobytej bramki i regularnie zamieniać teoretycznie prosty wieczór w dziewięćdziesiąt minut szukania miejsca pod ścianą.
Ostatnie spotkanie również nie było spacerem. W marcu Barcelona wygrała u siebie 1:0 po golu Ronalda Araújo, ale Rayo stworzyło kilka groźnych sytuacji, a Joan García musiał ratować gospodarzy. Trzy punkty zostały w Katalonii, spokój już niekoniecznie.
FLICK MA LICZBY. RAYO MA NIEWYGODNE PYTANIA
Hansi Flick powołał na mecz 22 zawodników. Barcelona ma prawo ufać swojemu atakowi: Raphinha i Fermín López zdobyli po trzy bramki, a Anthony Gordon zanotował już dwie asysty. Niemiecki trener przed spotkaniem podkreślał jednak znaczenie gry zespołowej, zamiast skupiać się na pojedynczych nazwiskach.
To rozsądne podejście przed rywalem, który najlepiej czuje się wtedy, gdy faworyt zaczyna wierzyć, że sam skład rozwiąże za niego wszystkie problemy. Rayo nie musi długo utrzymywać się przy piłce ani prowadzić gry. Wystarczy, że skróci przestrzenie, wygra kilka pojedynków i zmusi Barcelonę do ponawiania tych samych ataków.
Barça pozostaje zdecydowanym faworytem i powinna zdobyć dziewięć punktów w trzech kolejkach. Rayo jest jednak jednym z tych przeciwników, przy których słowo „powinna” trzeba było w ostatnich latach powtarzać wyjątkowo często.
Pierwszy gwizdek o 21:30. Potem tabela na chwilę przestanie mieć znaczenie.
