Vinícius najlepiej opłacanym Brazylijczykiem. Raphinha zarabia mniej niż połowę
Vinícius został najlepiej opłacanym brazylijskim piłkarzem. Skrzydłowy Realu ma zarabiać 36,9 mln euro, a Raphinha 16,7 mln.
Na boisku można godzinami dyskutować, który z nich daje swojej drużynie więcej. Na pasku wynagrodzeń nie ma już czego analizować. Vinícius Júnior zarabia ponad dwa razy więcej od Raphinhi.
KLASYK BEZ DOGRYWKI: 36,9 DO 16,7
Według zestawienia opublikowanego przez brazylijski serwis UOL Vinícius został najlepiej opłacanym brazylijskim piłkarzem na świecie. Po podpisaniu nowego kontraktu z Realem Madryt jego roczne wynagrodzenie brutto ma wynosić 36,9 miliona euro.
Raphinha zajmuje trzecie miejsce. Capology szacuje jego podstawową pensję w Barcelonie na 16,7 miliona euro brutto za sezon, bez uwzględnienia bonusów. Taką samą kwotę ma otrzymywać Rodrygo w Realu Madryt.
Różnica między Viníciusem a Raphinhą wynosi 20,2 miliona euro rocznie. Piłkarz Barcelony zarabia około 45 procent kwoty przypisywanej skrzydłowemu Realu. Mówiąc prościej: Raphinha nie dochodzi nawet do połowy.
W przeliczeniu na miesiąc daje to około 3,08 miliona euro dla Viníciusa i 1,39 miliona dla Raphinhi. El Clásico potrafi być wyrównane. Ten konkretny pojedynek zakończył się przed pierwszym gwizdkiem.
REAL ZAPŁACIŁ ZA ŚWIĘTY SPOKÓJ
Real Madryt oficjalnie przedłużył umowę Viníciusa do 30 czerwca 2032 roku. Według UOL Brazylijczyk otrzymał podwyżkę w wysokości 35 procent. Nowy kontrakt zakończył spekulacje dotyczące możliwego transferu do Arsenalu i zabezpieczył przyszłość jednego z najważniejszych zawodników zespołu.
Cena bezpieczeństwa okazała się wysoka. Vinícius wyprzedził Roberto Firmino, który w katarskim Al-Sadd ma zarabiać 35 milionów euro rocznie. Dopiero za tą dwójką zaczyna się finansowa rzeczywistość pozostałych brazylijskich gwiazd.
Raphinha i Rodrygo otrzymują po 16,7 miliona euro. Kolejne miejsca zajmują Gabriel Jesus z wynagrodzeniem szacowanym na 16,1 miliona oraz Bruno Guimarães z kwotą 15,2 miliona euro.
RAPHINHA DZIELI PODIUM Z RODRYGO
Pozycja Raphinhi nadal robi wrażenie. Jest najlepiej opłacanym brazylijskim piłkarzem Barcelony i wspólnie z Rodrygo zajmuje trzecie miejsce w krajowym zestawieniu. Różnica względem Viníciusa pokazuje jednak, jak mocno Real musiał podnieść ofertę, aby zatrzymać swojego skrzydłowego.
Barcelona przedłużyła kontrakt Raphinhi do 2028 roku. Jego pensja pozostaje jedną z najwyższych w katalońskim klubie, ale nie została zbliżona do poziomu nowej umowy Viníciusa. W Madrycie płacą już nie tylko za obecną jakość Brazylijczyka, lecz także za zamknięcie drzwi przed klubami, które czekały na niepowodzenie negocjacji.
Raphinha może więc konkurować z Viníciusem liczbami na boisku, rolą w reprezentacji albo kolejnym wynikiem El Clásico. Przy przelewach lepiej od razu wybrać inną kategorię.
KWOTY SĄ SZACUNKOWE, RÓŻNICA NIE
Real Madryt i Barcelona nie publikują pełnych warunków indywidualnych kontraktów. Wynagrodzenie Viníciusa pochodzi z ustaleń UOL, natomiast kwota dotycząca Raphinhi jest szacunkiem Capology i nie obejmuje premii. Porównanie nie uwzględnia również prywatnych umów reklamowych ani pozostałych dochodów zawodników.
Nie są to więc dane z klubowych dokumentów, lecz najbardziej aktualne medialne szacunki. Nawet przy tym zastrzeżeniu przewaga pozostaje ogromna.
Vinícius dostał kontrakt odpowiadający jego pozycji w Realu i skutecznie zakończył wielomiesięczne negocjacje. Raphinha zarabia mniej niż połowę, choć sam znajduje się na podium najzamożniejszych brazylijskich piłkarzy.
Czasami dopiero takie zestawienie pokazuje, jak wysoko zawieszono sufit. W Barcelonie Raphinha jest finansową gwiazdą. Przy Viníciusie wygląda jak zawodnik na klubowym programie oszczędnościowym.
