Real sprzedaje kolejnego wychowanka. Manuel Ángel trafia do Fulham
Manuel Ángel przenosi się z Realu Madryt do Fulham. Królewscy otrzymają około 4 mln euro i zachowają część praw do wychowanka.
Manuel Ángel opuszcza Real Madryt i przenosi się do Fulham. Według dziennika „AS” angielski klub zapłaci za 22-letniego pomocnika około czterech milionów euro. Real nie żegna się z nim jednak całkowicie. Zachowa część praw do zawodnika, dzięki czemu będzie mógł zarobić również na jego kolejnym transferze.
FULHAM BUDUJE MAŁE VALDEBEBAS
Przeprowadzka na Craven Cottage będzie dla Manuela Ángela zmianą klubu, kraju i rozgrywek, ale niekoniecznie całego otoczenia. Trenerem Fulham jest Álvaro Arbeloa, który dobrze zna pomocnika ze wspólnej pracy w akademii Realu Madryt.
W Londynie czekają już również Gonzalo García i César Palacios. Manuel Ángel ma zostać trzecim wychowankiem Realu sprowadzonym tego lata przez Fulham. Angielski klub nie tyle otworzył kierunek madrycki, ile urządził przy Craven Cottage niewielką filię Valdebebas.
Arbeloa przez lata prowadził tych piłkarzy w młodzieżowych zespołach Realu. Wie, czego może od nich oczekiwać, a oni znają jego wymagania. Fulham ogranicza więc ryzyko, kupując zawodników sprawdzonych przez własnego trenera jeszcze przed jego przyjazdem do Anglii.
CZTERY MILIONY I OTWARTE DRZWI
Według „AS” wartość transferu Manuela Ángela wynosi około czterech milionów euro. Źródła nie są jednak zgodne co do dokładnej części praw zachowanej przez Real. Jedne mówią o sprzedaży 50 procent, inne o 70 procentach praw do zawodnika.
W relacjach z ostatniego dnia okna transferowego pojawia się również informacja, że Królewscy zachowają 50 procent kwoty z przyszłej sprzedaży, prawo odkupu oraz możliwość wyrównania oferty złożonej przez inny klub.
Szczegóły wymagają jeszcze potwierdzenia w oficjalnym komunikacie. Sam kierunek operacji jest jednak dobrze znany. Real sprzedaje wychowanka, otrzymuje pieniądze od razu, a jednocześnie zostawia sobie możliwość ponownego wejścia do gry, jeżeli jego kariera w Anglii nabierze rozpędu. Pożegnanie po madrycku rzadko oznacza całkowite zamknięcie drzwi.
MOURINHO ZATRZYMAŁ PIERWSZY WYBÓR ARBELOI
Manuel Ángel nie był podobno pierwszym pomocnikiem Realu, którego Arbeloa chciał sprowadzić do Fulham. Początkowo szkoleniowiec zabiegał o Thiago Pitarchego, lecz do jego odejścia nie dopuścił José Mourinho.
Portugalczyk odbył rozmowę z młodym zawodnikiem i przekonał go do pozostania w Madrycie. Fulham skierowało więc uwagę na Manuela Ángela, którego Arbeloa również doskonale znał i wysoko oceniał.
Real zatrzymał zawodnika znajdującego się bliżej planów pierwszego zespołu, a sprzedał tego, któremu trudniej byłoby przebić się do seniorskiej kadry. Arbeloa nie dostał pierwszego nazwiska ze swojej listy, ale i tak wyszedł z Valdebebas z kolejnym znajomym numerem telefonu.
KAPITAN, KTÓRY POTRZEBOWAŁ PIERWSZEJ DRUŻYNY
Manuel Ángel trafił do akademii Realu w 2018 roku, mając 14 lat. W kolejnych zespołach młodzieżowych regularnie pełnił funkcję kapitana i był jednym z najważniejszych zawodników Arbeloi. W 2023 roku uczestniczył w zdobyciu młodzieżowej potrójnej korony.
Pomocnik doczekał się również debiutu w pierwszej drużynie. Według „AS” wystąpił w niej łącznie siedem razy, między innymi w spotkaniu przeciwko Manchesterowi City. Przy obecnej konkurencji trudno było jednak znaleźć dla niego stałe miejsce.
W wieku 22 lat kolejny sezon w drużynie rezerw nie dawał już odpowiedzi na najważniejsze pytanie: czy może regularnie grać na najwyższym poziomie. Fulham zaoferowało mu taką możliwość. Real otrzymał pieniądze i zachował część kontroli nad jego przyszłością.
Wychowanek odchodzi, ale w Valdebebas nie wyrzucają jego numeru. Jeżeli Manuel Ángel sprawdzi się w Premier League, Real nadal będzie stał obok z wyciągniętą ręką. Tym razem niekoniecznie po zawodnika. Najpierw po swoją część pieniędzy.
Źródło: AS
