Deco zamknął okno Barcelony. „Nie będzie więcej transferów”
Deco potwierdził, że Barcelona nie sprowadzi już żadnego zawodnika. Gabriel Jesus pozostanie ostatnim wzmocnieniem klubu tego lata.
Barcelona zakończyła sprowadzanie nowych zawodników. Potwierdził to Deco, który po oficjalnym transferze Gabriela Jesusa uciął temat jednym krótkim zdaniem: „Nie będzie więcej transferów”. Brazylijczyk pozostanie ostatnim letnim wzmocnieniem zespołu Hansiego Flicka.
DECO STAWIA KROPKĘ
Dyrektor sportowy Barcelony przekazał tę informację po wyjściu z restauracji Botafumeiro, gdzie klub zorganizował powitalny obiad dla Gabriela Jesusa i jego rodziny. Dziennikarze zapytali Deco, czy przed zamknięciem okna można spodziewać się jeszcze jednego ruchu.
Odpowiedź nie pozostawiła miejsca na kolejną sagę.
– Nie będzie więcej transferów – powiedział Deco.
Lista kandydatów przewijających się tego lata wokół Barcelony była znacznie dłuższa niż końcowy komunikat dyrektora sportowego. Klub interesował się między innymi Juliánem Álvarezem, ale Atlético Madryt nie chciało rozpoczynać negocjacji. Ostatecznie Barça sięgnęła po napastnika dostępnego za nieporównywalnie mniejsze pieniądze.
GABRIEL JESUS ZAMYKA LISTĘ
Gabriel Jesus przeszedł z Arsenalu za około 10 milionów euro plus zmienne. 29-letni Brazylijczyk podpisał kontrakt obowiązujący do 2029 roku i został ostatnim zawodnikiem sprowadzonym przez Barcelonę podczas letniego okna.
Napastnik oglądał z trybun zwycięstwo 5:2 nad Rayo Vallecano. Zobaczył drużynę, która zdobyła pięć bramek bez klasycznej dziewiątki, więc już podczas pierwszego wieczoru w nowym klubie otrzymał dość czytelną wiadomość: sam numer na koszulce nie będzie rezerwował miejsca w składzie.
Jesus może występować na środku ataku, ale również schodzić na skrzydło i wymieniać się pozycjami z pozostałymi ofensywnymi zawodnikami. Hansi Flick zyskuje dzięki temu dodatkowy wariant, chociaż Brazylijczyk będzie musiał zapracować na regularną grę. Szczególnie jeśli Raphinha utrzyma obecną formę.
BEZ OSTATNIEJ NIESPODZIANKI
Deklaracja Deco oznacza, że Barcelona nie przygotowuje już żadnego niespodziewanego transferu na ostatnie godziny okna. Nie będzie kolejnego napastnika, pomocnika ani obrońcy. Kadra ma pozostać w obecnym kształcie przynajmniej do stycznia.
To również definitywny koniec letnich marzeń o Álvarezie. Argentyńczyk przez wiele tygodni pozostawał najgłośniejszym celem klubu, lecz zainteresowanie nie zmieniło stanowiska Atlético. Barcelona musiała więc przejść od wymarzonego transferu za ponad 100 milionów euro do Jesusa za około jedną dziesiątą tej kwoty.
Sportowo nie musi być to zła decyzja. Finansowo z pewnością jest łatwiejsza do wyjaśnienia. W Barcelonie już samo połączenie tych dwóch rzeczy można uznać za całkiem udane zakończenie okna.
Deco zamknął drzwi. Gabriel Jesus wszedł jako ostatni. Teraz pozostaje sprawdzić, czy brak kolejnych transferów oznacza dobrze zbudowaną kadrę, czy tylko dobrze dobrany moment na zakończenie zakupów.
Źródło: Mundo Deportivo
