Lewandowski przyznaje: Real Madryt z Mourinho jest teraz mocniejszy
Robert Lewandowski pochwalił transfery Realu Madryt i powrót José Mourinho. Polak uważa, że Królewscy są obecnie mocniejszym zespołem.
Robert Lewandowski nadal trzyma stronę Barcelony, ale nie próbuje udawać, że po drugiej stronie nic się nie zmieniło. W rozmowie z dziennikiem „AS” były napastnik katalońskiego klubu przyznał, że letnie transfery oraz powrót José Mourinho wyraźnie wzmocniły Real Madryt.
To nie jest szczególnie wygodna diagnoza dla Barcelony. Zwłaszcza gdy wygłasza ją człowiek, który jeszcze kilka miesięcy temu sam miał odpowiadać za gole drużyny. Lewandowski wyjechał do Chicago, spojrzał na LaLigę z dystansu i zobaczył Real, który ponownie wygląda jak zespół budowany do wygrywania, a nie do przeczekania kolejnego sezonu.
REAL ZROBIŁ TO, CZEGO OD NIEGO OCZEKIWANO
— Real jest teraz mocniejszy dzięki transferom i José Mourinho — ocenił Lewandowski.
Madrycki klub nie ograniczył się latem do wymiany trenera. Do kadry dołączyli między innymi Bernardo Silva, Marc Cucurella, Ibrahima Konaté, Denzel Dumfries, Yan Diomande i Carlos Espí. Mourinho otrzymał szerszy skład oraz kilka nowych rozwiązań praktycznie w każdej formacji.
Lewandowski zwrócił również uwagę na mentalność Realu po dwóch sezonach bez trofeum. Jego zdaniem właśnie ten głód może sprawić, że drużyna będzie w obecnych rozgrywkach szczególnie niebezpieczna.
Pierwsze wyniki trudno uznać za próbę ukrycia tych ambicji. Real wygrał trzy początkowe mecze LaLigi i strzelił w nich dziesięć goli. Mourinho wszedł więc do Madrytu bez okresu ceremonialnego rozruchu. Zespół od razu zaczął zdobywać punkty i pokazywać, że przebudowa nie musi oznaczać wielomiesięcznego tłumaczenia każdej straty punktów nowym projektem.
LEWANDOWSKI NADAL STOI ZA BARCELONĄ
Polak nie porzucił jednak swojego byłego klubu. Po pochwaleniu Realu zaznaczył, że nadal wspiera Barcelonę. Uważa też, że drużyna potrzebuje czasu i dysponuje wystarczającą jakością, aby przeprowadzić dobry sezon.
Lewandowski umieścił Barcelonę w gronie kilku faworytów do wygrania Champions League. Zwrócił uwagę na doświadczenie zawodników, którzy jeszcze dwa lub trzy lata temu dopiero wchodzili do seniorskiego futbolu. Problem polega na tym, że latem z zespołu zniknęła duża część jego siły ofensywnej.
Poza samym Lewandowskim odeszli również Marcus Rashford i Ferran Torres. Polak przypomniał, że ta grupa zdobyła w poprzednim sezonie łącznie 65 bramek. Taki ubytek nie znika tylko dlatego, że okno transferowe zostało oficjalnie zamknięte, a dyrektor sportowy uznał kadrę za kompletną.
MOURINHO NIE POTRZEBOWAŁ DŁUGIEGO WPROWADZENIA
Powrót Mourinho od początku miał przywrócić Realowi dyscyplinę, głód oraz wyraźną hierarchię. Na razie Portugalczyk dostarcza też wyników. Dziesięć bramek i komplet punktów po trzech kolejkach nie rozstrzygają całego sezonu, ale dobrze pokazują kierunek.
Lewandowski zna Real nie tylko z ligowej rywalizacji. Występował przeciwko madryckiemu klubowi jeszcze jako zawodnik Borussii Dortmund i Bayernu Monachium, a później mierzył się z nim w barwach Barcelony. Jego opinia nie jest więc komentarzem człowieka, który właśnie po raz pierwszy zobaczył białe koszulki.
Były napastnik Barcelony nadal życzy swojemu dawnemu klubowi sukcesów. Jednocześnie przyznaje, że największy rywal wygląda dziś mocniej. Lojalność została zachowana, ale rzeczywistości również nie trzeba było specjalnie pudrować.
