Casadó nie kryje żalu po odejściu z Barcelony. „Wszyscy mamy coś do poprawy”
Marc Casadó skomentował swoje wypożyczenie do Deportivo i sposób, w jaki Barcelona przeprowadziła jego odejście z pierwszej drużyny.
Barcelona prowadziła Marca Casadó przez kolejne szczeble akademii od 2015 roku. Na pożegnanie wystarczyło jej kilka dni: treningi poza grupą, znikający numer i wypożyczenie do Deportivo. Wychowanek nie urządził awantury, ale zostawił klubowi jedno zdanie do przemyślenia.
– Rozmawiałem z klubem i wszyscy mamy coś do poprawy – powiedział Casadó przed podróżą do Galicji.
To nie był otwarty atak. Bardziej wiadomość pozostawiona bez wskazywania adresata, choć w Barcelonie raczej nikt nie będzie miał problemu z jej doręczeniem.
JEDNO ZDANIE WYSTARCZYŁO
Barcelona oficjalnie potwierdziła wypożyczenie 22-letniego pomocnika do Deportivo do 30 czerwca 2027 roku. W komunikacie przypomniano jego drogę przez akademię, 75 występów w pierwszej drużynie, jednego gola, siedem asyst oraz zdobyte trofea. Klub życzył zawodnikowi powodzenia i zamknął temat.
Sam Casadó mówił nieco więcej. Przyznał, że odejście nie było dla niego łatwe.
– Odejście z Barcelony zawsze jest trudne – stwierdził. Dodał jednak, że Deportivo przedstawiło mu interesujący projekt i do nowego klubu jedzie z dużą motywacją.
Według dziennika „AS” pomocnik nie był zadowolony ze sposobu, w jaki Barcelona przeprowadziła całą operację. W ostatnich dniach miał trenować oddzielnie, a klub odebrał mu również numer w pierwszej drużynie. Był to dość czytelny zestaw wskazówek. Brakowało właściwie tylko kartonu z rzeczami ustawionego przy wyjściu.
Casadó nie zdecydował się jednak na publiczne rozliczenie klubu. Jego wypowiedź była spokojna i ostrożna. Wystarczająco ostrożna, żeby nie spalić mostów, i wystarczająco konkretna, żeby pokazać, że sposób pożegnania pozostawił po sobie niesmak. „AS” opisał wypowiedź zawodnika i kulisy jego odejścia.
ZE SPRZEDAŻY ZOSTAŁO WYPOŻYCZENIE
Barcelona przez większą część lata liczyła na definitywną sprzedaż Casadó. Klub miał oczekiwać za niego od 30 do 40 milionów euro. Taki transfer pomógłby natychmiast poprawić sytuację finansową i wygenerować zysk na wychowanku.
Ostatecznie chętny na zakup za taką kwotę się nie pojawił. Deportivo zaproponowało wypożyczenie, przejęcie części wynagrodzenia oraz opcję wykupu w wysokości 30 milionów euro. Według „AS” jest to możliwość, a nie obowiązek. Barcelona może więc za rok odzyskać zawodnika bez gwarancji sprzedaży.
W tym miejscu sprawa staje się dla klubu mniej wygodna. Kontrakt Casadó obowiązuje do 2028 roku. Jeżeli Deportivo nie skorzysta z opcji, pomocnik wróci do Barcelony z umową ważną już tylko przez jeden sezon. Jego wartość negocjacyjna może być wtedy znacznie niższa.
Plan zakładał więc sprzedaż za 30–40 milionów euro. Skończyło się na wypożyczeniu, częściowo opłacanej pensji i nadziei, że za rok Deportivo rzeczywiście wyłoży 30 milionów. Barcelona ponownie ma operację, której najlepszy możliwy finał zależy głównie od decyzji innego klubu.
POWRÓT POZOSTAJE TYLKO MOŻLIWOŚCIĄ
Casadó nie wykluczył, że ponownie zagra w Barcelonie. Nie próbował jednak przekonywać, że taki scenariusz został już zaplanowany.
– Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, ale trudno jest opuszczać własny dom – przyznał.
Trudno mu się dziwić. Do akademii Barcelony trafił w sezonie 2015/16. Przeszedł przez zespoły młodzieżowe, Barça Atlètic, zadebiutował w pierwszej drużynie i został pełnoprawnym członkiem kadry Hansiego Flicka. Rozegrał 75 spotkań i jeszcze niedawno uchodził za jednego z zawodników mających stanowić przyszłość środka pola.
Potem Barcelona sprowadziła Rodriego, zwiększyła konkurencję i uznała, że najbardziej użyteczna będzie wartość transferowa wychowanka. Kiedy sprzedaż nie doszła do skutku, pojawiło się wypożyczenie.
Oficjalny komunikat klubu nie pozostawia wątpliwości: Casadó został wypożyczony do Deportivo na jeden sezon. Opcji wykupu Barcelona oficjalnie nie potwierdziła. Informację o kwocie 30 milionów euro podał „AS”.
Casadó odszedł bez trzaskania drzwiami. Zostawił je nawet lekko uchylone. Wcześniej zdążył jednak powiedzieć, że wszyscy mają coś do poprawy.
On będzie poprawiał swoją sytuację w Deportivo. Barcelona może zacząć od pożegnań.
