Barcelona przed Realem w prognozie Opty. Faworyci są jednak gdzie indziej
Opta daje Barcelonie 7% szans na wygranie Champions League, a Realowi Madryt 5,1%. Największym faworytem modelu został Arsenal.
Barcelona nie rozegrała jeszcze ani jednego meczu w nowej edycji Champions League, ale pierwszy ranking już można oprawić. Superkomputer Opty umieścił ją przed Realem Madryt wśród kandydatów do zdobycia trofeum. Brzmi okazale, dopóki nie spojrzy się nieco wyżej. Katalończycy zajęli piąte miejsce z wynikiem 7%.
Opta przeprowadziła 10 tysięcy symulacji całego sezonu 2026/27. Barcelona wygrywała rozgrywki w 700 z nich. Real Madryt triumfował w 5,1% scenariuszy, czyli w 510 symulacjach. Różnica istnieje, ale na razie jest to przewaga w tabeli, której nikt nie będzie wspominał podczas wręczania pucharu.
ARSENAL I BAYERN DALEKO PRZED HISZPANAMI
Zdecydowanym liderem prognozy został Arsenal. Drużyna Mikela Artety wygrała Champions League w 21,2% symulacji. Drugie miejsce zajął Bayern Monachium z wynikiem 19,9%, a trzeci Manchester City otrzymał 12%.
Przed Barceloną znalazł się jeszcze Paris Saint-Germain. Obrońcy trofeum mają według modelu 7,7% szans na trzeci kolejny triumf. Dopiero za nimi pojawia się zespół Hansiego Flicka.
Klasyfikacja głównych kandydatów wygląda następująco:
- Arsenal – 21,2%
- Bayern Monachium – 19,9%
- Manchester City – 12%
- Paris Saint-Germain – 7,7%
- FC Barcelona – 7%
- Real Madryt – 5,1%
- Liverpool – 5,1%
- Manchester United – 3,7%
- Inter Mediolan – 3,4%
- Aston Villa – 2%
Barcelona rzeczywiście wyprzedza Real. Jednocześnie w 93% symulacji nie zdobywa trofeum. Medialnie można więc świętować piąte miejsce przed Madrytem. Statystycznie nadal pozostaje długa droga za Arsenalem i Bayernem.
REALU NIE WOLNO SKREŚLAĆ
Opta sama zaznacza, że Real Madryt nigdy nie powinien być lekceważony w Champions League. Królewscy wygrali te rozgrywki rekordowe 15 razy, w tym dwukrotnie w ciągu ostatnich pięciu sezonów. Żaden model nie może przejść obok takiej historii zupełnie obojętnie.
Stosunkowo niski wynik Realu ma być konsekwencją dwóch ostatnich sezonów. Od triumfu w kampanii 2023/24 madrycki klub nie zdobył dużego trofeum i ani razu nie przeszedł ćwierćfinału Champions League. Model bierze pod uwagę przede wszystkim aktualną siłę zespołów oraz prawdopodobny przebieg całych rozgrywek, a nie samą liczbę pucharów stojących w klubowym muzeum.
Real zaczyna jednak nowy sezon z José Mourinho oraz przebudowaną kadrą. Prognoza powstała przed rozpoczęciem fazy ligowej, więc nie uwzględnia jeszcze tego, jak zespół będzie funkcjonował w meczach o punkty. Pięć procent w komputerze nie odbiera Realowi doświadczenia, jakości ani umiejętności wygrywania spotkań, w których inni już zaczynają liczyć straty.
POPRZEDNI FAWORYT ODPADŁ W ĆWIERĆFINALE
Sama Opta przypomina, że przed poprzednią edycją jej głównym kandydatem do triumfu był Liverpool. Angielski klub odpadł w ćwierćfinale z Paris Saint-Germain. PSG zajmowało wówczas trzecie miejsce w prognozie, a ostatecznie zdobyło trofeum. Drugi Arsenal dotarł do finału.
To dobrze pokazuje, czym są te wyliczenia. Nie stanowią zapowiedzi wyniku ani gwarancji sukcesu. Pokazują jedynie, jak często poszczególne drużyny wygrywały rozgrywki w dziesięciu tysiącach symulowanych wariantów.
Nowa faza ligowa rozpocznie się 8 września. Każdy z 36 zespołów rozegra osiem spotkań. Pierwsza ósemka awansuje bezpośrednio do 1/8 finału, a drużyny z miejsc 9–24 będą musiały przejść przez baraże. Finał odbędzie się 5 czerwca 2027 roku na Estadio Metropolitano w Madrycie.
Barcelona rozpoczyna wyścig nieznacznie wyżej w modelu. Real rozpoczyna go z piętnastoma europejskimi pucharami i historią wielokrotnego poprawiania prognoz bez pytania komputera o zgodę.
