Corberán liczy ponad 170 milionów, Flick mówi o „topowej” jakości
Carlos Corberán mówi o ponad 170 mln euro wydanych przez Barcelonę. Hansi Flick broni przebudowy i określa jakość kadry jako topową.
Carlos Corberán przedstawił skalę letniej przebudowy Barcelony bez zbędnych ozdobników. Zdaniem trenera Valencii mistrz Hiszpanii zainwestował w nowych zawodników ponad 170 milionów euro. Hansi Flick nie zaprzeczył, że klub musiał mocno wkroczyć na rynek. Niemiec przekonuje jednak, że w zamian otrzymał kadrę o „topowej” jakości.
Dwie wypowiedzi, jeden obraz. Rywal widzi ogromny rachunek, trener Barcelony — odpowiednio wzmocniony zespół. Na boisku będzie już trudniej przełączać się między tymi dwiema wersjami.
CORBERÁN WYCIĄGA KWOTĘ
Podczas konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie z Barceloną Corberán podkreślił potencjał drużyny Flicka. Przypomniał, że rywale są aktualnymi mistrzami Hiszpanii, a latem mieli dokonać inwestycji przekraczającej 170 milionów euro — większej niż w poprzednich latach.
Szkoleniowiec Valencii nie wykorzystał tej kwoty jako wymówki. Zaznaczył, że jego drużyna musi koncentrować się na własnych możliwościach. Lista problemów gospodarzy jest zresztą konkretna: według Corberána do gry nie byli gotowi Luis Rioja, Umar Sadiq, Guido Rodríguez, David Møller Wolfe i Dimitri Foulquier.
Barcelona przyjedzie więc do rywala osłabionego kadrowo, ale dobrze świadomego różnicy w możliwościach obu klubów. Gdy przeciwnik przed pierwszym gwizdkiem przypomina wartość letnich zakupów, standardowe opowieści o cierpliwości zaczynają mieć nieco krótszy termin ważności.
FLICK BRONI PRZEBUDOWY
Flick podczas swojej konferencji został zapytany o presję związaną ze skalą inwestycji. Odpowiedział, że po odejściach kilku zawodników Barcelona musiała pozyskać następców. Jednocześnie przyznał, że szczególnie trudne są rozmowy z wychowankami La Masii, którym trzeba czasem zasugerować zmianę klubu w celu dalszego rozwoju.
Oceniając obecną kadrę, trener nie pozostawił miejsca na skromność. Stwierdził krótko, że jej jakość jest „topowa”. Trudno zresztą mówić inaczej po lecie, w którym do zespołu dołączyli między innymi Anthony Gordon, Rodri, Karim Adeyemi, João Cancelo, Dominik Livaković i Gabriel Jesus.
To jednocześnie wygodne oraz ryzykowne określenie. Jeśli jakość jest na najwyższym poziomie, oczekiwania również muszą się tam znaleźć. Nie można jednego dnia przedstawiać kosztownej przebudowy jako konieczności, a następnego prosić o traktowanie gotowego zespołu jak spokojnie rozwijanego projektu.
170 MILIONÓW NIE JEST OFICJALNYM ROZLICZENIEM
Kwotę podaną przez Corberána należy traktować jako jego publiczną ocenę wydatków Barcelony, a nie oficjalne zestawienie finansowe klubu. Nie wszystkie warunki transferów zostały ujawnione. Media różnie uwzględniają bonusy, przyszłe płatności i inne elementy porozumień.
Dobrym przykładem jest transfer Gabriela Jesusa. Barcelona i Arsenal potwierdziły przenosiny napastnika, ale nie ujawniły ceny. Reuters, powołując się na brytyjskie media, informował o kwocie około 8,6 miliona funtów. W przypadku Karima Adeyemiego „The Guardian” pisał o około 22 milionach euro oraz możliwych dodatkach.
Publiczne szacunki potwierdzają, że Barcelona wydała bardzo dużo, lecz nie pozwalają traktować liczby 170 milionów jako zamkniętego i oficjalnego rachunku. W jednych zestawieniach uwzględniane są bonusy, w innych wyłącznie kwoty podstawowe. Przelewy pozostają niejednoznaczne, za to przekaz jest klarowny: miała powstać drużyna gotowa wygrywać natychmiast.
BOISKO WERYFIKUJE HASŁA
Sportowa logika transferów jest czytelna. Flick potrzebował większej liczby rozwiązań w ataku, środku pola i defensywie. Barcelona pozyskała zawodników o różnych profilach oraz doświadczeniu, a trener wyraźnie docenia możliwości nowej kadry.
Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy klub chce jednocześnie korzystać z prestiżu wielkich zakupów i ochrony przysługującej zespołowi w budowie. Corberán dostrzegł ponad 170 milionów euro. Flick dostrzegł „topową” jakość. Kibice mają zatem pełne prawo oczekiwać, że oba te elementy będzie można zauważyć także podczas meczu.
