Fermín wyprzedził Daniego Olmo. Wychowanek prowadzi w walce o skład Barcelony
Fermín López wyprzedził Daniego Olmo w walce o skład Barcelony. W czterech meczach La Liga zdobył cztery gole i zanotował dwie asysty.
Fermín López wysunął się przed Daniego Olmo w rywalizacji o miejsce za napastnikiem FC Barcelony. Nie jest to oficjalnie zamknięta hierarchia Hansiego Flicka, ale aktualną przewagę wychowanka potwierdzają zarówno decyzje trenera, jak i liczby. Według „El País” Fermín na początku sezonu po prostu wygrał bezpośredni pojedynek o pozycję ofensywnego pomocnika.
LICZBY, KTÓRYCH NIE DA SIĘ SCHOWAĆ
Fermín wystąpił we wszystkich czterech pierwszych kolejkach La Liga, trzy razy rozpoczynając mecz w podstawowym składzie. Zdobył cztery bramki i zanotował dwie asysty. Oddał dziewięć strzałów, z których osiem było celnych, a do tego wygrał 14 pojedynków.
Najmocniejszy argument przedstawił na Mestalla. W wygranym 5:0 spotkaniu z Valencią strzelił gola oraz wypracował trafienia Lamine’a Yamala i Raphinhi. Przy trzeciej bramce przebiegł około 40 metrów, zaatakował wolną przestrzeń i podał wzdłuż pola bramkowego do Brazylijczyka.
To dokładnie ten rodzaj występu, po którym dyskusja o składzie robi się dla trenera znacznie prostsza, a dla klubowych narratorów trochę mniej wygodna. Barcelona lubi efektownie przedstawiać kolejne gotowe rozwiązania, lecz boisko ponownie przypomniało, że jedno z najlepszych czekało już w akademii.
OLMO ODPOWIEDZIAŁ Z ŁAWKI
Przewaga Fermína nie oznacza, że Dani Olmo zniknął z planów Flicka. Reprezentant Hiszpanii rozpoczął mecz z Valencią na ławce, ale po wejściu zanotował dwie asysty. Najpierw wymienił podania z Pedrim przed golem na 4:0, a następnie obsłużył Lamine’a Yamala przy ostatnim trafieniu.
Olmo odpowiedział więc w najlepszy możliwy sposób — jakością na murawie, a nie medialnym niezadowoleniem. Barcelona ma dwóch bardzo różnych zawodników na tę pozycję. Fermín oferuje pressing, energię, wejścia w pole karne i bezpośredniość. Olmo daje większy spokój w grze kombinacyjnej oraz umiejętność znalezienia ostatniego podania.
FLICK NIE ZAMYKA RYWALIZACJI
Flick po spotkaniu chwalił energię i intensywność Fermína zarówno z piłką, jak i bez niej. Zaznaczył jednocześnie, że młody pomocnik czasami powinien lepiej kontrolować grę. O Olmo również wypowiadał się pozytywnie, podkreślając, że w kadrze jest wielu zawodników zdolnych do rozpoczynania spotkań.
Na dziś pierwszeństwo należy jednak do Fermína. Nie dostał go w pakiecie z wielką prezentacją ani obietnicą miejsca. Wywalczył je czterema golami, dwiema asystami i pracą, której nie da się przykryć nazwiskiem konkurenta. W klubie słynącym z poszukiwania efektownych rozwiązań najskuteczniejszym ruchem ponownie okazało się spojrzenie w stronę La Masii.
