Lamine odpowiada Realowi: „Jeśli od dwóch lat nie wygrywają, to ich problem”
Lamine Yamal odpowiedział na skargi Realu Madryt dotyczące sędziowania i stwierdził, że Barcelona jest zadowolona z pracy arbitrów.
Lamine Yamal miał odpowiadać na pytania przed meczem Barcelony z Feyenoordem, ale wystarczyło wspomnieć o Realu Madryt i sędziach, by konferencja dostała znacznie ciekawszy temat. 19-latek bez wahania uderzył w Królewskich, po czym zapewnił, że Barcelona jest zadowolona z poziomu sędziowania. Akurat w to drugie można uwierzyć bez dodatkowych wyjaśnień.
Dziennikarz zapytał Lamine’a, czy spodziewa się sezonu pełnego medialnego hałasu, skoro Real już zgłasza zastrzeżenia dotyczące pracy arbitrów. Odpowiedź była krótka: „Jeśli od dwóch lat nie wygrywają, to ich problem. My jesteśmy zadowoleni z sędziowania. Nie wiem, ja widzę, że oni są zadowoleni”.
WYNIKI NIE ODPOWIADAJĄ NA PYTANIE O SĘDZIÓW
Pierwsza część wypowiedzi była wymierzona w ostatnie sezony Realu Madryt. Problem w tym, że liczba zdobytych trofeów nie rozstrzyga, czy decyzje arbitrów są prawidłowe i stosowane konsekwentnie. Można nie wygrywać, a jednocześnie mieć podstawy do wskazywania konkretnych błędów. Lamine zamiast odnieść się do zarzutów, po prostu przesunął rozmowę na wygodniejszy teren.
Jeszcze ciekawiej brzmi deklaracja zadowolenia Barcelony. Kilkadziesiąt godzin wcześniej zespół Hansiego Flicka pokonał Valencię 5:0, ale po spotkaniu pojawiły się poważne wątpliwości dotyczące starcia Rodriego z Arnautem Danjumą. Archivo VAR oceniło, że Valencia powinna otrzymać rzut karny, a pomocnik Barcelony czerwoną kartkę. Arbiter oraz VAR nie zdecydowali się na interwencję.
Nie jest to oficjalna ocena organów sędziowskich i nie unieważnia wyraźnej przewagi Barcelony w całym spotkaniu. Pokazuje jednak, dlaczego moment wybrany na deklarację o zadowoleniu z arbitrów trudno uznać za szczególnie fortunny.
BARCELONA ZADOWOLONA, DYSKUSJA ZAMKNIĘTA
Wypowiedź Lamine’a dobrze wpisuje się w wygodną narrację Barcelony: kiedy decyzje budzą kontrowersje, wystarczy wskazać wynik i oznajmić, że po własnej stronie problemu nie widać. Real może publikować nagrania i domagać się wyjaśnień, natomiast w Katalonii panuje pełne zadowolenie. Po meczu na Mestalla trudno się temu zadowoleniu dziwić.
Lamine skutecznie wywołał reakcję i jego słowa będą szeroko komentowane. Nie odpowiedział jednak na sedno sprawy. Real nie pyta, czy Barcelona jest zadowolona z sędziów. Real pyta, dlaczego podobne sytuacje bywają oceniane inaczej. Wynik z poprzedniego sezonu nie jest odpowiedzią na to pytanie.
