Real zaczął od zwycięstwa. Mbappé i Valverde ukarali Inter
Real Madryt pokonał Inter 2:1. Gole strzelili Kylian Mbappé i Federico Valverde, a dla gości odpowiedział Carlos Augusto.
Real Madryt rozpoczął nową edycję Champions League od zwycięstwa 2:1 nad Interem. Kylian Mbappé i Federico Valverde wykorzystali błędy mistrzów Włoch, a odpowiedź Carlosa Augusto zapewniła gospodarzom nerwową końcówkę. Zespół José Mourinho nie zdominował rywala, ale pokazał skuteczność oraz odporność, których zabrakło mu kilka dni wcześniej przeciwko Realowi Betis.
INTER ATAKOWAŁ, REAL STRZELAŁ
Inter od początku grał odważnie i szybko przedostawał się w okolice pola karnego gospodarzy. Lautaro Martínez oraz Hakan Çalhanoğlu sprawdzili czujność Thibauta Courtois, a madrycka drużyna przez pierwsze minuty miała problemy z przejęciem kontroli nad środkiem boiska.
Wystarczył jednak jeden błąd. W 14. minucie Yann Bisseck nie opanował piłki pod presją, Brahim Díaz natychmiast uruchomił Mbappé, a Francuz pewnie wygrał pojedynek z Josephem Martínezem. Real nie potrzebował długiego oblężenia ani serii prób. Dostał okazję i wykorzystał ją bez zbędnych ceremonii.
Dziewięć minut później było już 2:0. Martínez otrzymał podanie od Benjamina Pavarda i próbował wyjść spod pressingu we własnym polu bramkowym. Valverde nie odpuścił, odebrał mu piłkę i skierował ją do siatki. Urugwajczyk został nagrodzony za agresywny doskok, natomiast Inter przekonał się, że na Santiago Bernabéu nawet krótka chwila zawahania potrafi zostać zamieniona w gola.
COURTOIS ZATRZYMAŁ POŚCIG INTERU
Goście nie zrezygnowali. Nadal szukali miejsca między liniami, oddawali strzały i zmuszali Courtois do interwencji. Belg ponownie zapewnił Realowi spokój w trudniejszych fragmentach spotkania. Szczególnie ważna była jego postawa w okresie, gdy Inter zwiększył tempo i próbował szybko wrócić do gry.
Madrytczycy również mogli zamknąć mecz wcześniej. Przed przerwą Mbappé ruszył z kontratakiem i uderzył po ziemi, Martínez odbił piłkę, a następnie zatrzymał również dobitkę Jude’a Bellinghama. W drugiej połowie gospodarzom zabrakło dokładności w kilku kolejnych szybkich atakach.
Niewykorzystane okazje zemściły się w 77. minucie. Bisseck posłał piłkę w kierunku Lautaro Martíneza, Argentyńczyk wycofał ją przed bramkę, a Carlos Augusto strzałem z pierwszej piłki zmniejszył przewagę Realu.
TRZY PUNKTY ZAMIAST POKAZU
Końcówka wymagała od gospodarzy koncentracji, ale Inter nie doprowadził do wyrównania. Real obronił prowadzenie i rozpoczął fazę ligową Champions League od kompletu punktów.
Nie był to jednostronny pokaz siły. Inter przez długie fragmenty prezentował się dobrze, częściej naciskał i zmuszał Courtois do pracy. Real odpowiedział jednak tym, co w europejskich wieczorach od lat jest jego wyjątkowo mocną stroną: bezwzględnym wykorzystywaniem błędów, jakością najważniejszych zawodników oraz spokojem wtedy, gdy wynik znalazł się pod presją.
Po ligowej porażce z Realem Betis drużyna Mourinho potrzebowała reakcji. Otrzymała ją dzięki skuteczności Mbappé, determinacji Valverde i kolejnym ważnym interwencjom Courtois. Styl może jeszcze wymagać poprawek, ale pierwsze trzy europejskie punkty są już na koncie.
