Rayo przyjedzie na Bernabéu mocno osłabione. Sześciu graczy poza grą, Balliu walczy z czasem
Rayo zagra z Realem Madryt bez sześciu zawodników, a występ Ivána Balliu pozostaje niepewny. Derby odbędą się w sobotę na Bernabéu.
Rayo Vallecano przystąpi do sobotniego meczu z Realem Madryt z poważnie uszczuploną kadrą. Beñat San José nie będzie mógł skorzystać z sześciu zawodników, natomiast występ Ivána Balliu pozostaje pod znakiem zapytania. Spotkanie piątej kolejki LaLigi rozpocznie się 12 września o godzinie 21:00 na Estadio Santiago Bernabéu.
Hiszpańskie media wymieniają siedmiu graczy dotkniętych problemami, ale Balliu nie został jeszcze definitywnie wykluczony. Albański reprezentant walczy z czasem po urazie kostki. Na ten moment należy więc mówić o sześciu potwierdzonych nieobecnościach oraz jednym poważnym znaku zapytania.
DWIE KARY W TEJ SAMEJ STREFIE BOISKA
Beñat San José ma największy problem z obsadzeniem prawego skrzydła. Jorge de Frutos został zawieszony na dwa spotkania za protesty po czerwonej kartce pokazanej Franowi Pérezowi. Sam Pérez otrzymał karę jednego meczu. Rayo straciło zatem dwóch zawodników występujących na tej samej pozycji.
– Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji kadrowej – przyznał trener Rayo. Podkreślił również, że jednoczesne zawieszenie obu skrzydłowych mocno ogranicza jego możliwości przed wizytą na Bernabéu.
Jednym z rozwiązań może być przesunięcie na prawą stronę Heorhija Citaiszwilego. Trener mógłby również zestawić Ratiu z Balliu, ale realizacja tego wariantu zależy od stanu zdrowia Albańczyka. Obrońca ma uszkodzoną kostkę po ostrym wejściu w spotkaniu z Racingiem Santander.
LISTA KONTUZJOWANYCH ROŚNIE
Poza zawieszonymi zawodnikami nie zagrają Augusto Batalla, Jozhua Vertrouwd, Isi Palazón oraz Randy Nteka. Batalla przechodzi rehabilitację po operacji złamanej kości piszczelowej. Vertrouwd zmaga się z urazem mięśniowym, a Isi znajduje się dopiero w końcowej fazie przechodzenia od fizjoterapii do indywidualnej pracy na murawie.
Najnowszym nazwiskiem na liście jest Nteka, który doznał urazu mięśniowego podczas treningu. Nieco lepiej wygląda sytuacja Marasha Kumbulli. Środkowy obrońca wrócił do zajęć z zespołem, jednak decyzja o jego powołaniu ma zapaść dopiero po ocenie reakcji organizmu na kolejne treningi.
REAL WRACA NA BERNABÉU PO ZWYCIĘSTWIE
Real Madryt podejdzie do derbów po zwycięstwie 2:1 nad Interem w pierwszej kolejce Champions League. Bramki Kyliana Mbappé i Federica Valverde zapewniły drużynie José Mourinho trzy punkty, a ofensywny występ mógł zakończyć się jeszcze wyższym wynikiem.
Królewscy również nie pracują w komplecie. Ferland Mendy, Éder Militão i Rodrygo kontynuują swoje procesy rehabilitacyjne. Sytuacja gospodarzy jest jednak znacznie bardziej komfortowa niż po drugiej stronie Madrytu, szczególnie jeśli chodzi o możliwość zastąpienia nieobecnych.
Bernabéu także nie jest dla Rayo miejscem kojarzącym się z seryjnymi sukcesami. Klub z Vallecas odniósł tam tylko jedno zwycięstwo – w styczniu 1996 roku. Goście nadal mają jednak argumenty w ataku. Sergio Camello strzelał w dwóch poprzednich kolejkach, a Unai López wyróżnia się kreowaniem sytuacji.
Beñat San José doskonale zdaje sobie sprawę ze skali wyzwania. Zapytany, którego członka Realu najchętniej usunąłby z równania, wskazał Mourinho, nazywając go jednym z najlepszych trenerów w historii futbolu. Dodał, że madrycki klub dysponuje również jednym z najlepszych bramkarzy oraz napastników w dziejach. Przy sześciu pewnych absencjach i możliwej siódmej trudno uznać te słowa jedynie za kurtuazję.
