„Nic się nie stało”, tylko Balde nie zagrał ani minuty. Deco odsyła go do walki
Alejandro Balde nie zagrał ani minuty w pięciu pierwszych meczach Barcelony. Deco zapewnia, że obrońca musi walczyć o miejsce w składzie.
FC Barcelona rozegrała pięć oficjalnych spotkań w sezonie 2026/27, ale Alejandro Balde nie pojawił się na boisku nawet na minutę. Deco zapewnia, że z obrońcą „nic się nie stało” i powinien walczyć o odzyskanie miejsca. W Barcelonie wszystko jest więc w porządku. Poza tym drobnym szczegółem, że podstawowy niegdyś lewy obrońca ogląda początek sezonu z boku.
PIĘĆ MECZÓW I ZERO MINUT
Barcelona rozpoczęła sezon od spotkań z Athletikiem, Elche, Rayo Vallecano i Valencią w LaLidze oraz Feyenoordem w Champions League. Balde nie zagrał w żadnym z nich. Przed meczem z Elche zabrakło go nawet w kadrze, później wrócił na ławkę, lecz nadal nie otrzymał szansy od Hansiego Flicka.
W trakcie letniego okna pojawiały się doniesienia o możliwym odejściu 22-latka. Balde został jednak w klubie i nie deklarował, że chce zmienić otoczenie. Początek rozgrywek pokazał za to, że samo pozostanie nie oznacza zachowania dotychczasowej pozycji.
W hierarchii Flicka mocno urósł Xavi Espart. Wychowanek wykorzystał otrzymane szanse i sprawił, że Balde znalazł się w sytuacji, która jeszcze niedawno wydawała się mało prawdopodobna. Zamiast rywalizować o miejsce w podstawowym składzie, na razie walczy o pierwsze minuty.
DECO WIDZI NORMALNĄ RYWALIZACJĘ
O sytuację obrońcy zapytano Deco podczas rozmowy w RAC1. Dyrektor sportowy stwierdził, że „nic się nie stało”, a Balde pozostaje zawodnikiem Barcelony, ma przed sobą przyszłość i powinien walczyć o miejsce.
Deco przypomniał również, że dobrze przygotowany Balde prezentował wcześniej bardzo wysoki poziom. Zastrzegł jednak, że decyzje dotyczące składu należą do trenera, a nie do dyrektora sportowego. Innymi słowy: klub nie skreśla piłkarza, ale miejsca na boisku też mu nie rezerwuje.
To ważne rozróżnienie. Nie ma oficjalnego komunikatu o planowanej sprzedaży ani informacji, że Flick nakazał Balde odejść. Jest za to rzeczywistość sportowa, której nie da się przykryć uspokajającym zdaniem: pięć spotkań, zero minut i młodszy konkurent znajdujący się obecnie wyżej w hierarchii.
WALKA ZACZYNA SIĘ OD ŁAWKI
Sytuacja może zmienić się szybko. Sezon jest długi, Barcelona gra w kilku rozgrywkach, a Flick będzie potrzebował szerokiej kadry. Balde nadal dysponuje szybkością i możliwościami, dzięki którym wcześniej wywalczył ważną pozycję w pierwszej drużynie.
Na razie jednak to piłkarz ma udowodnić trenerowi, że zasługuje na powrót. Klub ograniczył się do zapewnienia, że problemu nie ma. To bardzo wygodna wersja wydarzeń, zwłaszcza gdy zainteresowany nie zdążył jeszcze zabrudzić meczowej koszulki.
