Kampanii miało nie być. „Sport” znalazł dziesięć powodów dla Yamala
„Sport” przedstawił 10 powodów, dla których Lamine Yamal powinien zdobyć Złotą Piłkę. To kolejny element medialnego wsparcia zawodnika Barcelony.
Lamine Yamal zapowiedział, że nie będzie prowadził kampanii przed głosowaniem na zdobywcę Złotej Piłki. Katalońskie otoczenie szybko postanowiło uszanować tę deklarację po swojemu. Najpierw poparcie Hansi Flicka, Deco i João Cancelo, później ranking Gerarda Piqué, a teraz „Sport” przedstawiający dziesięć powodów, dla których nagrodę powinien otrzymać właśnie zawodnik Barcelony.
Kampanii oczywiście nadal nie ma. Jest tylko starannie zaplanowana seria publikacji, wypowiedzi i argumentów, która zupełnym przypadkiem prowadzi zawsze do tego samego nazwiska.
YAMAL NIE CHCIAŁ O NIC PROSIĆ
Podczas konferencji prasowej przed meczem z Feyenoordem 19-latek został zapytany o swoje szanse na zdobycie Złotej Piłki. Odpowiedział, że nie musi prowadzić kampanii i nie zamierza o nic błagać. Podkreślił, że decyzja należy do głosujących, a przemawiać powinny dokonania z klubem oraz reprezentacją Hiszpanii.
To rozsądne stanowisko. Yamal ma za sobą sezon zakończony mistrzostwem Hiszpanii z Barceloną oraz triumfem na mistrzostwach świata z kadrą. Znalazł się na oficjalnej liście 30 kandydatów i ma argumenty, żeby uczestniczyć w walce o najważniejszą indywidualną nagrodę.
Sam zawodnik nie musi więc niczego sztucznie podkręcać. Od tego najwyraźniej powstał cały dział wsparcia zewnętrznego.
FLICK ZMIENIŁ TON PO JEDNYM MECZU
Jeszcze przed spotkaniem z Feyenoordem Flick zachowywał ostrożność. Mówił, że Barcelona ma wielu znakomitych zawodników, a wybór zdobywcy Złotej Piłki nie należy do niego.
Po zwycięstwie 5:1 przekaz był już znacznie bardziej konkretny. Niemiec stwierdził, że nie ma drugiego piłkarza takiego jak Yamal i że jego podopieczny zasługuje na nagrodę. „El País” poinformował, powołując się na źródła w klubie, że pomiędzy tymi wypowiedziami trener rozmawiał z przedstawicielami władz Barcelony o publicznym wspieraniu kandydatury 19-latka.
Yamal rzeczywiście dołożył swoją cegiełkę do efektownego zwycięstwa. Zdobył bramkę z rzutu wolnego, a Barcelona rozbiła Feyenoord 5:1. Jeden występ nie rozstrzyga jednak plebiscytu obejmującego cały sezon. Świetnie za to nadaje się do uruchomienia kolejnego odcinka opowieści.
DZIESIĘĆ POWODÓW I ANI JEDNEJ KAMPANII
Teraz do działania przeszedł kataloński „Sport”. Dziennik przygotował materiał zawierający dziesięć powodów, dla których Złota Piłka powinna trafić do Yamala. Zwykła analiza, rzecz jasna. Taka rozpisana na dziesięć punktów, opublikowana w środku narastającej serii deklaracji poparcia.
Wcześniej Flick stwierdził, że zawodnik zasługuje na zwycięstwo. Deco również wskazał go jako swojego kandydata. Cancelo uznał, że nagrodę musi dostać Yamal, a Piqué umieścił byłego kolegę klubowego wśród trzech głównych faworytów obok Harry’ego Kane’a i Rodriego.
Każda z tych osób ma prawo do własnej opinii. Trudno jednak nadal przedstawiać wszystkie te wypowiedzi jako niepowiązane zdarzenia, szczególnie po doniesieniach o zmianie strategii Barcelony. Balonik jest pompowany regularnie, choć oficjalnie nikt nawet nie trzyma pompki.
ARGUMENTY SĄ PRAWDZIWE, KONKURENCJA RÓWNIEŻ
Ironia dotycząca kampanii nie oznacza podważania klasy Yamala. Hiszpan został mistrzem świata, wygrał LaLigę i pozostaje jednym z najbardziej efektownych zawodników swojego pokolenia. Jego nominacja nie wymaga medialnego ratunku.
Nie jest jednak jedynym kandydatem z mocnym dorobkiem. Kane strzelił dla Bayernu Monachium 61 goli w 51 meczach sezonu klubowego, zdobył krajowy dublet i dotarł z Anglią do półfinału mistrzostw świata. W gronie nominowanych znaleźli się także Rodri, Kylian Mbappé, Ousmane Dembélé, Lionel Messi oraz inni piłkarze mający własne argumenty.
Głosowanie nie zostało jeszcze rozstrzygnięte, a ceremonia odbędzie się 26 października w Londynie. Do tego czasu zapewne poznamy kolejne powody, opinie i zestawienia. Wszystko bez kampanii, rzecz jasna. Po prostu kandydatura sama codziennie trafia na pierwsze strony.
