Carreras odpowiedział na transfer Cucurelli. Gol, wywalczony karny i znakomity występ
Álvaro Carreras wywalczył rzut karny, strzelił gola i błyszczał w zwycięstwie Realu Madryt nad Rayo Vallecano.
Real Madryt sprowadził Marca Cucurellę, zwiększył rywalizację na lewej obronie i postawił Álvara Carrerasa przed prostym wyborem: pogodzić się z mniejszą rolą albo odpowiedzieć na boisku. Hiszpan wybrał drugą możliwość. W meczu z Rayo Vallecano wywalczył rzut karny, strzelił gola i należał do najlepszych zawodników zwycięskiego zespołu.
Był to pierwszy występ Carrerasa w podstawowym składzie od momentu dołączenia Cucurelli. Obrońca nie potrzebował wiele czasu, żeby wykorzystać szansę. Już w 13. minucie wyprzedził Floriana Lejeune’a i został przez niego sfaulowany w polu karnym. Chwilę później Mbappé wykorzystał jedenastkę i otworzył wynik spotkania.
CARRERAS ZDOMINOWAŁ LEWĄ STRONĘ
W 17. minucie Carreras sam wpisał się na listę strzelców. Po odzyskaniu piłki przez Viníciusa Juniora obrońca rozegrał akcję z Mbappé, otrzymał podanie zwrotne w polu karnym i spokojnie uderzył przy krótkim słupku. Real prowadził już 2:0, a lewy obrońca miał bezpośredni udział przy obu trafieniach.
Nie był to występ oparty wyłącznie na dwóch efektownych momentach. Carreras stworzył trzy okazje, wygrał sześć z ośmiu pojedynków i ukończył oba podjęte dryblingi. Zanotował również trzy odbiory, trzy wybicia oraz trzy skuteczne interwencje wślizgiem.
Do tego wykonał 54 celne podania przy skuteczności wynoszącej 88 procent. Łącznie miał 90 kontaktów z piłką, co pokazuje, jak mocno był zaangażowany w rozegranie Realu. Szczególnie w pierwszej połowie regularnie podłączał się do ataków i pomagał zespołowi szybko przenosić akcje na połowę Rayo.
CUCURELLA WSZEDŁ, ALE CARRERAS ZOSTAŁ
W końcówce na boisku pojawił się Cucurella, lecz Carreras nie został zmieniony. Mourinho ustawił obu obrońców po tej samej stronie, aby ograniczyć ofensywne wejścia prawego defensora Rayo. Jeszcze w poprzednim spotkaniu to Carreras pomagał Cucurelli. Tym razem role się odwróciły.
Po meczu Carreras przyznał, że trener oczekuje od bocznych obrońców maksymalnej intensywności. Podkreślił również, że obecność Cucurelli w końcówce miała zapewnić mu dodatkowe wsparcie w defensywie.
Transfer reprezentanta Hiszpanii nie zamknął więc Carrerasowi drogi do składu. Przeciwnie, zwiększona konkurencja przyniosła dokładnie taki efekt, jakiego Real mógł oczekiwać. Zamiast niezadowolenia pojawiła się mocna odpowiedź na murawie.
Cucurella daje Mourinho kolejną sprawdzoną opcję, ale Carreras przypomniał, że nie zamierza pełnić wyłącznie roli rezerwowego. Po takim występie trener Realu ma na lewej stronie nie problem, lecz dwie wartościowe możliwości.
