Bez dnia wolnego po wygranej. Real Madryt już pracuje przed Elche
Real Madryt rozpoczął przygotowania do wtorkowego meczu z Elche. Podstawowi piłkarze pracowali regeneracyjnie, a trzech zawodników kontynuuje rehabilitację.
Real Madryt nie zamierza długo celebrować zwycięstwa 4:1 nad Rayo Vallecano. Dzień po spotkaniu na Santiago Bernabéu drużyna José Mourinho wróciła do pracy w Valdebebas i rozpoczęła przygotowania do wtorkowego wyjazdu na mecz z Elche.
Kalendarz nie pozostawił miejsca na pełny dzień odpoczynku. Piłkarze musieli szybko zamknąć poprzednią kolejkę, ponieważ następne ligowe spotkanie zostanie rozegrane już we wtorek o 21:30 na Estadio Martínez Valero.
REGENERACJA DLA PODSTAWOWYCH PIŁKARZY
Zawodnicy, którzy rozpoczęli mecz z Rayo Vallecano w pierwszym składzie, wykonywali ćwiczenia regeneracyjne. To standardowe działanie przy tak krótkiej przerwie między spotkaniami, zwłaszcza że Real czeka wyjazd i kolejny wymagający tydzień.
Mourinho nie potrzebował intensywnej jednostki dla całej drużyny. Po przekonującej pierwszej połowie przeciwko Rayo najważniejsze było odpowiednie zarządzanie obciążeniami i uniknięcie niepotrzebnego ryzyka. Real ma szeroką kadrę, ale część zawodników nadal pozostaje poza pełnymi treningami.
Pozostali piłkarze pracowali nad pressingiem, kombinacjami oraz wykończeniem akcji. Zajęcia zakończyły się serią spotkań na zmniejszonym boisku. Nie było więc niedzielnego spaceru po Valdebebas. Ci, którzy grali mniej lub nie pojawili się na murawie, otrzymali pełnoprawny trening.
TRZECH ZAWODNIKÓW NADAL WRACA DO ZDROWIA
Ferland Mendy, Éder Militão i Rodrygo kontynuowali indywidualne procesy powrotu do zdrowia. Klub nie poinformował przy okazji tego treningu o dopuszczeniu któregokolwiek z nich do zajęć z zespołem.
Nie należy więc przedstawiać ich występu przeciwko Elche jako przesądzonego. Oficjalny komunikat potwierdza jedynie, że cała trójka nadal realizuje swoje programy rehabilitacyjne.
Mourinho musi układać zespół bez kilku ważnych piłkarzy, ale dotychczas Real dobrze wykorzystuje dostępne możliwości. Przeciwko Rayo bramki zdobyli Mbappé, Álvaro Carreras i Jude Bellingham, a Arda Güler po wejściu z ławki zaliczył asystę przy drugim trafieniu Mbappé.
ELCHE ZACZĘŁO GRAĆ OSTROŻNIEJ
Najbliższy rywal Realu zremisował 1:1 z Athletikiem na San Mamés. Drużyna Martína Anselmiego oddała przeciwnikowi inicjatywę, miała tylko 33,4 procent posiadania piłki, ale wyglądała znacznie solidniej niż we wcześniejszych kolejkach.
Elche nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo, lecz przed spotkaniem z Realem pokazało, że potrafi bronić nisko i ograniczać rywalowi dostęp do własnej bramki. Mourinho może więc spodziewać się zupełnie innego meczu niż efektowne 4:1 z Rayo.
Real nie dostał wolnego, ale przy obecnym terminarzu odpoczynek stał się towarem deficytowym. W Madrycie szybko przestawiono uwagę na Elche. Cztery gole strzelone Rayo pozostają w tabeli, lecz we wtorek nie zapewnią już żadnej przewagi.
