Real Madryt wygrał szalony mecz w Elche. Carlos Espí rozstrzygnął go w 91. minucie
Real Madryt wygrał z Elche 3:2 po trafieniu w 91. minucie. Mbappé zdobył bramkę i asystował przy zwycięskim golu Carlosa Espí.
Real Madryt prowadził do przerwy dwiema bramkami, pozwolił Elche doprowadzić do remisu, ale ostatnie słowo należało do zespołu José Mourinho. Carlos Espí trafił w doliczonym czasie gry i zapewnił Królewskim zwycięstwo 3:2. Mbappé zakończył spotkanie z golem oraz asystą.
GÜLER URUCHOMIŁ REAL
Pierwszy gol padł w 25. minucie. Arda Güler uderzył z rzutu wolnego, piłka odbiła się od słupka, a następnie od bramkarza gospodarzy Matíasa Dituro i wpadła do siatki. Trafienie oficjalnie zapisano jako bramkę samobójczą golkipera Elche.
Osiem minut później było już 2:0. Yan Diomande posłał piłkę w pole karne, a Mbappé wykorzystał okazję i skierował ją w prawy dolny róg bramki. Real kontrolował przebieg pierwszej połowy, tworzył kolejne sytuacje i mógł schodzić do szatni z przekonaniem, że najtrudniejszą część zadania ma już za sobą.
ELCHE WYKORZYSTAŁO MOMENT SŁABOŚCI
Po przerwie gospodarze zagrali odważniej, a zmiany przeprowadzone w ich zespole przyniosły efekt. W 71. minucie Abiel Osorio zdobył kontaktową bramkę po podaniu Lucasa Cepedy.
Real stracił wcześniejszą swobodę i nie potrafił zamknąć spotkania. W 83. minucie Josan obsłużył Fera Niño, który doprowadził do remisu. Dwubramkowa przewaga Królewskich zniknęła, a Martínez Valero uwierzyło, że Elche może zdobyć komplet punktów.
Był to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla drużyny z Madrytu. Bardzo dobra pierwsza połowa nie wystarczyła do spokojnego zwycięstwa, ponieważ po zmianie stron Real pozwolił rywalowi odzyskać inicjatywę.
ESPI ZNOWU ZOSTAŁ BOHATEREM
Mourinho szukał zwycięskiego gola na ławce. W końcówce na murawie pojawili się Endrick oraz Carlos Espí. To właśnie drugi z napastników przesądził o wyniku.
W pierwszej minucie doliczonego czasu Mbappé dograł piłkę do młodego Hiszpana, a ten zdobył bramkę na 3:2. Espí po raz kolejny pokazał, że potrafi wejść na boisko w najważniejszym momencie i natychmiast wpłynąć na rezultat.
Real nie zachował kontroli przez pełne 90 minut, ale ponownie zaprezentował odporność potrzebną w meczach, które zaczynają wymykać się z rąk. Królewscy wracają z Elche z trzema punktami, choć analiza drugiej połowy z pewnością nie ograniczy się do oglądania zwycięskiego gola.
ELCHE – REAL MADRYT 2:3
Bramki: Matías Dituro 25’ (samobójcza), Mbappé 33’, Abiel Osorio 71’, Fer Niño 83’, Carlos Espí 90+1’.
