Barcelona czeka na diagnozę Joana Garcíi. Flick potwierdził problem z kolanem
Hansi Flick potwierdził, że Joan García zgłosił problem z kolanem podczas meczu z Racingiem. Barcelona czeka na badania i oficjalną diagnozę.
FC Barcelona rozbiła Racing 7:2, ale wieczór zakończyła z pytaniem ważniejszym niż rozmiary zwycięstwa. Joan García nie wrócił na boisko po przerwie, a Hansi Flick potwierdził, że bramkarz zgłosił problem z kolanem. Klub czeka na dokładną ocenę jego stanu.
NIEPOKOJĄCY RUCH POD KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY
Do zdarzenia doszło pod koniec pierwszej części spotkania. Według relacji „AS” Joan García poślizgnął się na mokrej nawierzchni i wykonał nienaturalny ruch kolanem. Dokończył połowę, lecz po przerwie jego miejsce zajął Wojciech Szczęsny.
Barcelona nie opublikowała dotąd komunikatu medycznego ani nie podała przewidywanego czasu przerwy. Na tym etapie pewne są więc tylko dwa fakty: García odczuwał dyskomfort w kolanie, a sztab nie chciał podejmować zbędnego ryzyka.
FLICK: MUSIMY POCZEKAĆ
Po meczu Flick potwierdził problem, ale nie próbował stawiać diagnozy przed badaniami. Trener przekazał, że Joan García miał dolegliwości kolana i trzeba zaczekać, aby poznać ich dokładny charakter.
„AS” informuje, że pierwsze odczucia w klubie nie były alarmujące. Nie jest to jednak oficjalna diagnoza, dlatego nie można jeszcze przesądzać ani o dostępności bramkarza w następnym meczu, ani o długości ewentualnej przerwy.
Barcelona zdążyła policzyć siedem goli, ale liczby dni absencji na razie nie zna nikt. Tym razem medialny pośpiech musi ustąpić badaniom — nawet jeśli po tak efektownym zwycięstwie najłatwiej byłoby ogłosić, że wszystko działa bez zarzutu.
SZCZĘSNY POZOSTAJE W GOTOWOŚCI
Wojciech Szczęsny wszedł na drugą połowę i przy jednej z bramek dla Racingu popełnił błąd. Flick nie zamierzał jednak obarczać go winą, podkreślając, że rezerwowy bramkarz wszedł do gry bez pełnego przygotowania meczowego i nadal jest ważnym zawodnikiem zespołu.
Jeżeli badania wykluczą poważniejszy uraz Joana Garcíi, zmiana pozostanie jedynie środkiem ostrożności. Jeżeli problem okaże się poważniejszy, Barcelona będzie musiała ponownie zaufać Szczęsnemu. Na razie klub ma wynik, trzy punkty i oczekiwanie na diagnozę — w tej właśnie kolejności kończył środowy wieczór.
