Flick ukrył wybór bramkarza. Szczęsny usłyszał mocne słowa wsparcia
Hansi Flick nie ujawnił, czy w meczu z Sevillą zagra Wojciech Szczęsny, czy Dominik Livaković. Trener mocno wsparł polskiego bramkarza.
FC Barcelona przystąpi do meczu z Sevillą bez Joana Garcíi, ale Hansi Flick nie zamierza wcześniej ujawniać, kto zastąpi podstawowego bramkarza. Niemiec pozostawił otwartą rywalizację między Wojciechem Szczęsnym i Dominikiem Livakoviciem. Jednocześnie bardzo wyraźnie stanął po stronie Polaka.
Joan García nie uczestniczył w ostatnim treningu przed wyjazdem na Estadio Ramón Sánchez-Pizjuán. Bramkarz doznał urazu prawego kolana podczas wygranego 7:2 spotkania z Racingiem Santander i został zmieniony w przerwie. Klub potwierdził jego nieobecność na zajęciach, natomiast hiszpańskie media informują, że nie będzie dostępny w najbliższym meczu.
DECYZJA DOPIERO W DNIU MECZU
Podczas konferencji prasowej Flick został wprost zapytany, czy przeciwko Sevilli zagra Szczęsny, czy Livaković. Odpowiedź była krótka: dziennikarze muszą poczekać do dnia meczu.
Trener nie podał nazwiska podstawowego bramkarza, ale jego kolejne słowa trudno uznać za chłodne zachowanie równych szans. Flick podkreślił, że Barcelona ma w Livakoviciu golkipera wysokiej klasy, po czym przypomniał rolę Szczęsnego w zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii.
– Ze Szczęsnym wygraliśmy ligę. W dużej mierze dzięki niemu. To dla nas znakomity bramkarz, mający ogromne doświadczenie – powiedział szkoleniowiec Barcelony.
To mocne wsparcie po spotkaniu z Racingiem. Szczęsny wszedł na boisko po przerwie i popełnił błąd przy drugim golu rywali, ale Flick nie zamierza budować na jednej pomyłce publicznego aktu oskarżenia. W Barcelonie nie zawsze jest to oczywiste, więc tym razem trener postawił na spokój zamiast produkowania kolejnej wewnętrznej sagi.
TRZECH BRAMKARZY I JEDNA NIEWIADOMA
W ostatnich zajęciach pierwszej drużyny uczestniczył także 18-letni Iker Rodríguez. Młody zawodnik został dołączony do treningu razem z napastnikiem Hamzą Abdelkarimem i może pełnić funkcję trzeciego bramkarza podczas wyjazdu do Sewilli.
Najbardziej prawdopodobnym wyborem pozostaje Szczęsny, lecz Flick świadomie nie potwierdził tego przed spotkaniem. Livaković czeka natomiast na swoją szansę po dołączeniu do zespołu. Barcelona ma więc kilka rozwiązań, choć oficjalnie nadal nie ma odpowiedzi na najprostsze pytanie: kto stanie w bramce.
W tej sytuacji ważniejszy od przedmeczowej tajemnicy jest sam komunikat trenera. Jeden błąd nie przekreślił pozycji Szczęsnego, a Flick publicznie przypomniał jego wkład w poprzedni sezon. Ostateczny wybór poznamy dopiero przed rozpoczęciem meczu z Sevillą.
