Yamal ustalił własne kryteria Złotej Piłki. Trofea i gole nie powinny rozstrzygać
Lamine Yamal uważa, że o Złotej Piłce nie powinny automatycznie decydować trofea drużynowe ani liczba zdobytych bramek.
Lamine Yamal przedstawił własne spojrzenie na wybór zdobywcy Złotej Piłki. W rozmowie z Jorge Valdano przekonywał, że przyznając nagrodę, nie należy automatycznie kierować się liczbą zdobytych trofeów, bramek ani przynależnością klubową. Według zawodnika Barcelony wyróżnienie powinno otrzymać po prostu najlepszy piłkarz.
TROFEA DLA DRUŻYNY, ZŁOTA PIŁKA DLA ZAWODNIKA
Yamal zauważył, że triumf w Champions League jest sukcesem całego zespołu. Podobnie traktuje osiągnięcia strzeleckie, za które przyznawane są osobne wyróżnienia. Jego zdaniem żaden z tych elementów nie powinien samodzielnie przesądzać o wyniku plebiscytu indywidualnego.
– Ludzie przywiązują wagę do rzeczy, które nie mają z tym nic wspólnego. Jeśli Paris Saint-Germain wygrywa Champions League, trofeum otrzymuje Paris Saint-Germain. Jeśli jesteś najlepszym strzelcem, dostajesz nagrodę dla najlepszego strzelca – tłumaczył Yamal w programie „Universo Valdano”.
Reprezentant Hiszpanii dodał, że bardziej niż same liczby ceni całokształt gry zawodnika oraz to, co potrafi on pokazać na boisku. To podejście nie jest nowe, ale jego przedstawienie właśnie teraz trudno całkowicie oddzielić od trwającej kampanii przed rozstrzygnięciem Złotej Piłki.
KRYTERIA DOBRANE DO KANDYDATA
Barcelona od kilku tygodni otwarcie wspiera kandydaturę Yamala. W jego sprawie wypowiadali się już Joan Laporta, zawodnicy oraz osoby związane z klubem. Teraz do zestawu argumentów dołączyło wyjaśnienie, dlaczego dorobek drużynowy i liczby konkurentów nie powinny mieć decydującego znaczenia.
To wygodna korekta zasad w trakcie wyścigu. Kiedy trofea przemawiają za kandydatem Barcelony, stają się dowodem jego wielkości. Kiedy rywale mogą odpowiedzieć statystykami, okazuje się, że gole mają już własne nagrody i nie należy ich mieszać ze Złotą Piłką.
Nie zmienia to faktu, że Yamal ma pełne prawo przedstawić swoją opinię. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy każde kolejne kryterium jest oceniane przede wszystkim przez pryzmat tego, komu w danym momencie pomaga. W Barcelonie kampania trwa, a regulamin argumentów pozostaje wyjątkowo płynny.
