Florentino Pérez dotarł do Ceuty. Real odpowiedział konkretnym działaniem
Florentino Pérez odwiedził Ceutę, a towarzyszyli mu Pirri i Emilio Butragueño. Delegacja Realu Madryt spotkała się z władzami miasta i przekazała mieszkańcom słowa wsparcia.
Florentino Pérez odwiedził Ceutę. Towarzyszyli mu prezes honorowy Realu Madryt José Martínez „Pirri” oraz dyrektor ds. relacji instytucjonalnych Emilio Butragueño. Delegację przyjął w ratuszu prezydent miasta Juan Jesús Vivas. Wizyta była wyrazem wsparcia dla mieszkańców zmagających się z poważnym kryzysem migracyjnym.
DELEGACJA REALU W RATUSZU
Przedstawiciele Realu przybyli do ratusza w piątek przed południem. Florentino Pérez i Pirri wpisali się do księgi honorowej, a następnie wzięli udział w oficjalnym spotkaniu z władzami Ceuty.
– Wspieramy wszystkich mieszkańców Ceuty i solidaryzujemy się z nimi. Mamy nadzieję, że miasto jak najszybciej odzyska normalność – powiedział prezes Realu Madryt.
Florentino Pérez zaznaczył jednocześnie, że podróż została zaplanowana wcześniej i odbyłaby się niezależnie od ostatnich wydarzeń. To ważne zastrzeżenie, ponieważ wizyta nastąpiła kilka dni po sporze dotyczącym koszulek z hasłem „Todos somos caballas”, przygotowanych przed meczem Realu z Elche.
PIRRI WRÓCIŁ DO RODZINNEGO MIASTA
Szczególny wymiar miała obecność Pirriego, który urodził się w Ceucie. Prezes honorowy Realu podkreślił swoje przywiązanie do miasta i przyznał, że z bólem obserwuje obecną sytuację jego mieszkańców.
– Ceuta jest częścią moich wspomnień i moich korzeni. Cierpię z powodu tego, co się dzieje. Jestem z wami – powiedział Pirri.
Juan Jesús Vivas podziękował delegacji za przyjazd. Ocenił, że Real nie zjawił się w mieście z powodu meczu lub wydarzenia sportowego, lecz po to, aby pokazać instytucjonalne wsparcie, solidarność i bliskość z mieszkańcami.
REAL ZABRAŁ GŁOS NA POZIOMIE INSTYTUCJONALNYM
Wizyta nie unieważnia wcześniejszej dyskusji dotyczącej zachowania Kyliana Mbappé, Viníciusa Júniora i Ibrahima Konaté. Nie można też przedstawiać jej wyłącznie jako reakcji na tamtą sprawę, skoro Florentino Pérez wyraźnie powiedział, że podróż była planowana wcześniej.
Real zrobił jednak coś konkretnego. Do Ceuty udali się prezes klubu, jego honorowy odpowiednik oraz dyrektor odpowiedzialny za relacje instytucjonalne. Zamiast kolejnego komunikatu opublikowanego z Madrytu pojawiło się bezpośrednie spotkanie z władzami i mieszkańcami miasta.
Klub nie próbował przy tym budować politycznej deklaracji. Przekaz ograniczył się do solidarności, wsparcia i życzenia szybkiego powrotu Ceuty do normalności. W napiętej sytuacji właśnie taka powściągliwość nadała wizycie odpowiednią rangę.
