Barcelona chce alvareza. Jeśli się nie uda, weźmie lautaro. Jeśli się nie uda, wymyśli kolejny plan
Barcelona rozpoczęła tradycyjny letni etap budowy kadry, polegający na publikowaniu nazwisk zawodników, których bardzo chciałaby pozyskać.
Tegorocznym numerem jeden został Julian Alvarez. Argentyńczyk jest młody, utalentowany, zna La Ligę i idealnie pasuje do wizji Hansiego Flicka. Problem polega jedynie na tym, że Atletico Madryt nie zamierza go sprzedawać.
Według doniesień pierwsza oferta Barcelony została odrzucona. W Madrycie podobno uznano, że “nie” jest najszybszym sposobem zakończenia rozmów.
W tej sytuacji katalońskie media natychmiast wskazały kolejny cel. Lautaro Martinez z Interu Mediolan ma być alternatywą dla Alvareza.
Jest tylko jeden drobny szczegół.
Inter również nie chce go sprzedawać.
Lautaro jest kapitanem zespołu, liderem ofensywy i posiada kontrakt do 2029 roku. Na szczęście w Barcelonie takie przeszkody nigdy nie psuły dobrego nagłówka.
Media związane z klubem przekonują, że Argentyńczyk wypada lepiej od Alvareza w niemal wszystkich statystykach ofensywnych. Kibice czekają teraz na moment, w którym Barcelona odkryje kolejnego napastnika lepszego od Lautaro, którego także nie będzie mogła kupić.
W najbliższych tygodniach lista potencjalnych kandydatów może się jeszcze wydłużyć.
W Barcelonie panuje jednak spokój. Klub jest przekonany, że kluczem do udanego okna transferowego jest regularne informowanie o zawodnikach, których chciałby sprowadzić.
Sprowadzenie ich to już zupełnie osobna kwestia.
