Gvardiol nie dla Barcelony. Kolejny „cel transferowy” zostaje tam, gdzie jest
Barcelona nie sprowadzi Josko Gvardiola.
Tak przynajmniej wynika z najnowszych informacji Fabrizio Romano, według których Chorwat podpisze nowy kontrakt z Manchesterem City aż do 2031 roku.
I tym samym możemy oficjalnie dopisać jego nazwisko do coraz dłuższej listy zawodników, których Barcelona miała obserwować, analizować, monitorować, doceniać, podziwiać i rozważać… ale nie kupić.
Gvardiol był łączony zarówno z Barceloną, jak i Realem Madryt. Ostatecznie nie trafi do żadnego z hiszpańskich gigantów i pozostanie w Anglii, gdzie otrzyma nową, znacznie lepszą finansowo umowę.
Dla Barcelony to oczywiście nie problem.
Przecież od miesięcy słyszymy, że klub nie szuka stopera. Chociaż szuka. Ale tylko trochę. Chyba że pojawi się okazja. A jeśli się nie pojawi, to też dobrze.
W międzyczasie z listy potencjalnych wzmocnień znikają kolejne nazwiska. Bernardo Silva? Nie był potrzebny. Cucurella? Też nie. Gvardiol? Najwyraźniej również.
Spokojnie. Za kilka dni pojawi się następny zawodnik, którego Barcelona będzie “bardzo blisko”, a później okaże się, że od początku nie był priorytetem.
Transferowe okienko trwa. Tradycje trzeba pielęgnować.
//źródło: Fabrizio Romano

❤️❤️❤️