Barcelona Dostała to, na Co Czekała
Saga transferowa właśnie weszła na zupełnie nowy poziom. Julian Álvarez przestał owijać w bawełnę i publicznie przyznał, że chce odejść z Atlético Madryt.
Argentyńczyk jeszcze kilka godzin temu miał według mediów przygotowywać gest, który wywrze presję na władzach klubu. Ostatecznie poszedł o krok dalej. Po meczu otwarcie przyznał, że rozmawiał już z Atlético i uważa transfer za najlepsze rozwiązanie dla wszystkich stron.
Najważniejsze są jednak jego słowa o marzeniu. Trudno nie odnieść wrażenia, że chodzi właśnie o Barcelonę, która od miesięcy traktuje mistrza świata jako swój absolutny priorytet.
Atlético może nadal stawiać opór, ale po takich deklaracjach utrzymanie zawodnika będzie coraz trudniejsze. Na Camp Nou właśnie usłyszeli to, na co czekali od wielu tygodni.
W Barcelonie już mogą otwierać szampany, ale jest jeden problem. Álvarez nie powiedział, że marzy o grze dla Blaugrany. Powiedział jedynie, że chce odejść z Atlético. Dopóki nie padną konkretne deklaracje, kibice Barcelony powinni zachować ostrożność. Historia zna już przypadki, gdy piłkarz “marzący” o jednym klubie kończył w zupełnie innym. A przecież nigdzie nie jest napisane, że tym wymarzonym kierunkiem nie jest… Real Madryt.
