Pora na Ruch Barcy
Saga transferowa wokół Juliana Álvareza właśnie wchodzi w decydującą fazę. FC Barcelona nie zamierza się poddawać i według kolejnych doniesień szykuje nową ofertę za Argentyńczyka. Po wcześniejszej propozycji opiewającej na 100 milionów euro w klubie z Camp Nou panuje przekonanie, że słowa samego zawodnika zmieniły sytuację na rynku.
Álvarez publicznie przyznał wczoraj, że chce odejść z Atlético Madryt. W Barcelonie odebrano to jako jasny sygnał i argument, który powinien skłonić madrycki klub do rozpoczęcia negocjacji. Według Cadena SER nowa oferta może wynieść od 120 do 130 milionów euro.
Problem polega na tym, że Atlético nie słynie z ustępstw. Kilka miesięcy temu madrytczycy mieli odrzucić ofertę Realu Madryt wartą aż 150 milionów euro za Argentyńczyka. To pokazuje, jak wysoko cenią swojego największego gwiazdora i dlaczego Barcelona wciąż stoi przed gigantycznym wyzwaniem.
Jednocześnie w Katalonii wierzą, że obecna sytuacja jest zupełnie inna. Zawodnik otwarcie mówi o zmianie otoczenia, a zatrzymanie piłkarza wbrew jego woli może okazać się bardzo trudne. W klubowych gabinetach Camp Nou panuje przekonanie, że presja będzie rosła z każdym kolejnym tygodniem.
Co ciekawe, coraz częściej mówi się o konstrukcji oferty opartej nie tylko na kwocie podstawowej, ale również na bardzo wysokich bonusach. Dzięki temu Barcelona mogłaby zbliżyć się do oczekiwań Atlético bez konieczności natychmiastowego wyłożenia astronomicznych pieniędzy.
Jedno jest pewne. Po deklaracji Álvareza nie ma już odwrotu. Barcelona szykuje kolejny ruch, Atlético nie chce sprzedawać swojej gwiazdy, a cała piłkarska Europa obserwuje jeden z największych transferowych seriali ostatnich lat.
Jeśli Atlético odrzuci również ofertę przekraczającą 120 milionów euro, presja może przenieść się bezpośrednio na samego zawodnika. A wtedy saga wejdzie na jeszcze wyższy poziom.
