Simeone nie Chce już Álvareza
Julian Álvarez odpalił lont, a w Atlético najwyraźniej nikt nie zamierza już udawać, że wszystko jest pod kontrolą.
Kilka dni temu Argentyńczyk publicznie przyznał, że „najlepszy dla wszystkich będzie transfer” i że chce spełnić swoje marzenie. W Madrycie podobno nie było wielkiego szoku, bo klub miał spodziewać się takiego ruchu. Problem w tym, że po tych słowach sytuacja wymknęła się z gabinetów i trafiła prosto na środek sceny.
Według Sportu Diego Simeone nie liczy już na Álvareza w przyszłym sezonie. Cholo nie chce mieć w kadrze zawodnika, który nie jest w pełni zaangażowany w projekt Atlético. A jeśli ktoś publicznie sugeruje odejście, to dla Simeone sprawa wygląda dość jasno.
Trener nie będzie decydował o transferze, bo to rola klubu. Może jednak decydować, kto znajduje się blisko drużyny i kto dostaje minuty. A hiszpański dziennikarz Ivan San Antonio pisze wręcz, że Simeone „nie chce widzieć napastnika w swoim pobliżu”.
Barcelona może więc tylko uważnie patrzeć, jak w Madrycie narasta presja. Álvarez powiedział swoje, Simeone miał już wyrobić sobie zdanie, a Atlético stoi przed coraz trudniejszym wyborem: trzymać niezadowolonego piłkarza czy otworzyć drzwi do transferu.
Na Camp Nou pewnie nikt jeszcze nie odpala fajerwerków. Ale jeśli Cholo naprawdę skreślił Álvareza, to cała operacja właśnie dostała bardzo ciekawy zwrot akcji.
