Cancelo Jednak nie Zostanie?!
Barcelona już szykowała miejsce w kadrze, kibice mieli dostać kolejny „pewny” transfer, a João Cancelo miał tylko wrócić na stare śmieci. Problem w tym, że jak to często bywa przy planach Barçy — formalność nagle przestała być formalnością.
Portugalczyk po epizodzie w Al-Hilal ponownie trafił na radar klubu z Katalonii, a według wcześniejszych założeń miał podpisać dwuletnią umowę. W Barcelonie liczono, że sprawę da się szybko domknąć, zwłaszcza że mówimy o zawodniku dobrze znanym, doświadczonym i wycenianym przez Transfermarkt na zaledwie 8 milionów euro.
Tyle że w Arabii Saudyjskiej doszło do zmiany układu sił. Nowym dyrektorem sportowym Al-Hilal ma zostać Richard Hughes z Liverpoolu i to właśnie on zdecyduje, co dalej z Cancelo. Innymi słowy: Barça może sobie planować, ale ostateczne „tak” nie leży już po jej stronie.
Decyzje mają zapaść dopiero po mundialu, na którym Cancelo występuje z reprezentacją Portugalii. Dla Barcelony oznacza to kolejne dni czekania i kolejną lekcję, że transferów nie wygrywa się samym przekonaniem, że „jakoś to będzie”.
Na Camp Nou chcieli szybkiego powrotu sprawdzonego nazwiska, a dostali klasyczny letni hamulec ręczny. I nagle transfer, który miał być prosty, zaczyna wyglądać jak kolejna operacja pod tytułem: dużo gadania, mało kontroli.
