Flick Chce Romero. Barça Przypomniała Sobie o Obronie
Hansi Flick miał poprosić Barcelonę o sprowadzenie Cristiana „Cutiego” Romero. Według El Nacional niemiecki trener nie chce czekać do zakończenia mundialu i widzi w Argentyńczyku lidera defensywy. Po miesiącach analizowania kolejnych skrzydłowych i napastników w klubie najwyraźniej odkryto, że mecze można również wygrywać, nie tracąc bramek.
Romero rzeczywiście pasowałby do obecnej Barcelony. Jest szybki, agresywny i potrafi rozpocząć akcję od tyłu. W sezonie 2025/26 Premier League wychodził 23 razy w podstawowym składzie, zdobył 4 gole, zaliczył 1 asystę, a przy okazji zebrał 9 żółtych i 2 czerwone kartki. Krótko mówiąc: obrońca, który potrafi strzelić, ale czasami kończy akcję wcześniej niż sędzia.
Problem w tym, że kapitan Tottenhamu nie jest zawodnikiem czekającym z walizką pod klubowym biurem. W sierpniu 2025 roku podpisał nowy kontrakt obowiązujący do 2029 roku, więc Anglicy nie mają żadnego powodu, by urządzać Barcelonie letnią wyprzedaż. Barça może mieć zainteresowanie, aprobatę Flicka i kolejne piękne plany. Tottenham ma za to długą umowę oraz prawo do ustalenia ceny.
Na razie nie ma potwierdzenia rozpoczęcia oficjalnych negocjacji. Jest kolejna lista życzeń, kolejne nazwisko zaakceptowane przez trenera i tradycyjne przekonanie, że wystarczy „aktywować operację”. Barcelona szuka lidera obrony. Najpierw jednak będzie musiała obronić własny budżet.
