Barça Odkryła Wymiany. Problem: Atlético Wybrało nie Tego Piłkarza
Według Mundo Deportivo Barcelona podczas rozmów o Juliánie Álvarezie miała zaoferować 100 mln euro i nie wykluczała dorzucenia zawodnika, który nie znajduje się wysoko w planach Hansiego Flicka. Brzmi pięknie: Barça dostaje gwiazdę Atlético, a w zamian oddaje kogoś, kogo sama chętnie pożegna. Problem w tym, że Diego Simeone nie zajrzał do katalońskiej zakładki „wyprzedaż”. Wybrał Marca Bernala.
I tak narodziła się nowa możliwość wymiany: Julián za Bernala. Barcelona chciała zapewne negocjować w stylu: „weźcie któregoś z naszych rezerwowych, a my zabierzemy wam najlepszego napastnika”. Atlético odpowiedziało: „dobrze, poprosimy jednego z największych talentów La Masii”. I nagle okazało się, że wymiany zawodników są fantastyczne, dopóki druga strona nie zaczyna wybierać.
Bernal ma dopiero 19 lat, kontrakt do czerwca 2029 roku i klauzulę wynoszącą 500 mln euro. Flick uważa go za nietykalnego, a sam pomocnik nie myśli o odejściu. Po powrocie po zerwaniu więzadła krzyżowego wystąpił w minionym sezonie w 33 spotkaniach, rozgrywając 1313 minut. Ciekawostka? W półfinale Pucharu Króla strzelił Atlético dwa gole. Być może Simeone uznał, że łatwiej go kupić, niż ponownie próbować zatrzymać.
Na razie więc plan wygląda następująco: Barcelona chce Juliána, Atlético chce Bernala, Bernal chce zostać, a Flick nie chce go oddawać. Czyli wymiana jest już niemal gotowa — brakuje tylko zgody wszystkich zainteresowanych oraz jakiegokolwiek sensownego powodu, dla którego Atlético miałoby się na nią zgodzić.
