Barcelona Marzy o Álvarezie. Problem w Tym, że Najpierw Musi Obucić się ze Snu.
Kiedy wydawało się, że Barcelona wreszcie skupi się na tym, na co faktycznie ją stać, z Hiszpanii znów wracają doniesienia o Juliánie Álvarezie. Według Cadena SER i Sport nazwisko napastnika Atlético Madryt nadal znajduje się wysoko na liście życzeń Joana Laporty. Problem? Atlético nie ma najmniejszego zamiaru sprzedawać swojej gwiazdy, a kwoty pojawiające się w spekulacjach dochodzą nawet do 130 milionów euro.
To trochę tak, jakby ktoś przeglądał katalog Ferrari, mając w portfelu kupon na darmową kawę. Barcelona od miesięcy opowiada o konieczności ograniczania wydatków, balansowaniu w ramach Finansowego Fair Play i szukaniu oszczędności, ale gdy tylko pojawia się wielkie nazwisko, kalkulator najwyraźniej trafia do szuflady.
Álvarez ma za sobą kolejny bardzo solidny sezon i należy do najbardziej cenionych napastników w Europie. Nic więc dziwnego, że Atlético nie zamierza nawet siadać do rozmów. W Barcelonie najwyraźniej liczą jednak, że marzenia są za darmo. I trzeba przyznać jedno – pod tym względem kataloński klub od lat pozostaje niekwestionowanym liderem.
