Ferran Nagle Rozchwytywany. Barça Została z Jednym Napastnikiem i Problemem
Barcelona przez lata próbowała przekonać wszystkich, że Ferran Torres jest środkowym napastnikiem. Teraz wreszcie sama w to uwierzyła — głównie dlatego, że jest jedynym napastnikiem w kadrze. Sprzedaż Hiszpana nie wchodzi więc w grę. Przynajmniej do chwili, gdy na stole pojawi się oferta, przy której klub tradycyjnie zacznie „analizować sytuację”.
Według katalońskiego „Sportu” o 26-latka pytały Tottenham i Arsenal, a wcześniej zainteresowanie wyrażało PSG. Koguty nie zagrają w europejskich pucharach, ale mogą zapłacić więcej. Arsenal po nieudanej próbie sprowadzenia Viníciusa Júniora szuka innych opcji w ataku. Ferran z zawodnika, którego kibice najchętniej sadzali na ławce, wyrósł więc na człowieka, o którego zaraz może licytować się pół Europy.
Matteo Moretto twierdzi, że „Rekin” jest bliżej pozostania, lecz Barcelona ma mały problem: jego umowa wygasa w przyszłym roku, a nowy kontrakt klub chciałby zaproponować dopiero we wrześniu, żeby nie przekroczyć limitu wynagrodzeń. Czyli Barça chce zatrzymać jedynego napastnika, ale najpierw musi poczekać, aż przepisy pozwolą jej zaoferować mu pieniądze.
Decydujące mają być dwa tygodnie po powrocie Ferrana z wakacji. Za pół roku będzie już mógł samodzielnie porozumieć się z innym klubem. Deco musi więc przekonać piłkarza, że warto zostać tam, gdzie jest niezbędny — przynajmniej do czasu sprowadzenia kogoś, kto zepchnie go na ławkę.
