Casadó wciąż w Barcelonie. Al-hilal daje za mało
Marc Casadó nadal jest piłkarzem Barçy. Nie dlatego, że klub nagle przypomniał sobie o znaczeniu La Masii, lecz dlatego, że Al-Hilal nie dopisał odpowiedniej liczby zer. Wychowanek jest częścią rodziny, dopóki ktoś nie zaproponuje za niego rodzinnego pakietu gotówki.
Jak informuje Ferran Martínez z „Mundo Deportivo”, Barcelona odrzuciła pierwszą ofertę Saudyjczyków i oczekuje ponad 30 milionów euro. Najchętniej zbliżyłaby się do 40 milionów, ale Al-Hilal na razie nie zamierza spełniać tych żądań. Rozmowy klubu z samym zawodnikiem są już natomiast bardzo zaawansowane.
22-letniego pomocnika obserwują także zespoły z Premier League, Bundesligi i Serie A, lecz żadna konkretna europejska propozycja nie wpłynęła. Najpoważniejszym kupcem pozostaje więc Al-Hilal, a Casadó czeka, aż oba kluby ustalą, ile dokładnie warte jest przywiązanie do barw.
Przy wycenianym na około 70 milionów euro Rodrim sprzedaż jednego wychowanka mogłaby opłacić ponad połowę kolejnego wielkiego projektu. La Masia nadal jest sercem Barcelony. Coraz częściej pełni jednak również funkcję awaryjnego portfela.
