Cuti Czeka na Barcę. Atlético nie Czeka na Nikogo
Cristian Romero nadal nie zamknął drzwi przed Barceloną. Jak informuje Mundo Deportivo, po wypożyczeniu Ronalda Araujo do Liverpoolu Argentyńczyk czeka na ewentualny ruch Katalończyków. Deco rozmawiał z jego agentem, ale Barça nie złożyła oferty.
Czas działa jednak na korzyść Atlético. Według najnowszych informacji „The Guardian” madrycki klub prowadzi zaawansowane negocjacje z Tottenhamem, a warunki kontraktu z Romero miały już zostać uzgodnione. To nadal doniesienia medialne, ale zdecydowanie bardziej konkretne niż katalońskie „zobaczymy”.
Barcelona skupia się na Rodrim i napastniku. Deco oraz Hansi Flick mają uważać, że środek obrony jest wystarczająco zabezpieczony przez Pau Cubarsíego, Gerarda Martína, Andreasa Christensena, Álvaro Cortésa oraz mogących tam zagrać Erica Garcíę i Julesa Koundé. Kapitan odszedł, lecz klub znalazł aż sześć sposobów, by nie kupować jego następcy.
Jeżeli Atlético dopnie transfer, Barcelonie pozostanie już tylko wyjaśnić, że Romero nigdy nie był priorytetem. Ta część operacji zwykle przebiega w Katalonii znacznie szybciej niż negocjacje.
