Basel 2:5 Barcelona: Yamal wraca po mistrzostwach świata
Barcelona wygrała w niedzielę na St. Jakob-Park kolejny sparing przedsezonowy, pokonując Basel 5:2. Najważniejszą wiadomością sportową dnia jest powrót Lamine Yamala na boisko po triumfie w Mistrzostwach Świata z reprezentacją Hiszpanii — i to od razu z golem. Drugim bohaterem popołudnia został 18-letni Jesse Bisiwu, który po wejściu z ławki strzelił dwie bramki.
Mecz w Bazylei rozpoczął się o 16:30 czasu polskiego. Barcelona objęła prowadzenie dzięki trafieniu Karima Adeyemiego po podaniu Raphinhi, ale jeszcze przed przerwą 17-letni Jean Doucouré wyrównał dla gospodarzy. Po zmianie stron do głosu doszedł Hamza Abdelkarim, który trafił po raz trzeci w tym okresie przygotowawczym i ponownie dał Barcelonie prowadzenie.
Dziesięć minut przed końcem, po faulu na Julesie Koundém w polu karnym, Barcelona otrzymała rzut karny. Wykorzystał go Lamine Yamal, który wszedł na boisko w 65. minucie razem z Danim Olmo — to był jego pierwszy występ od czasu triumfu w Mistrzostwach Świata. Basel odpowiedział własnym karnym, który zamienił na gola Kazeem Olaigbe, ale ostatnie minuty należały do Bisiwu. Belgijski skrzydłowy, sprowadzony w zeszłym miesiącu z Club Brugge za około 8 milionów euro, najpierw huknął z dystansu w okienko, a chwilę później dołożył gola po podaniu od samego Yamala, ustalając wynik na 5:2.
Warto podkreślić, że w kadrze meczowej zabrakło Pedriego i Gaviego. Według doniesień Mundo Deportivo nie chodzi o kontuzje — to decyzja sztabu Hansiego Flicka, który chce stopniowo wprowadzać obu pomocników do pełnego rytmu, bez ryzykowania ich w sparingach na tym etapie przygotowań. Nieobecni pozostają za to kontuzjowani Frenkie de Jong i Roony Bardghji. Swoje pierwsze minuty w tym okresie przygotowawczym zaliczyli natomiast Dani Olmo, Jules Koundé i Pau Cubarsí, a Anthony Gordon, letni transfer z Newcastle za 70 milionów euro, zagrał w podstawowym składzie.
Dla Barcelony to przedostatni test przed startem sezonu — w środę czeka ją jeszcze Trofeum Joana Gampera z Al Ahly, a inaugurację ligową rozegra w niedzielę 23 sierpnia na wyjeździe z Elche.
Wynik sparingu nie ma większego znaczenia, ale liczby są wymowne. Za Bisiwu Barcelona zapłaciła około 8 milionów euro i już ma dwa gole w przedsezonowym meczu. Dla porównania — za Juliána Álvareza klub gotów był położyć na stole 100 milionów, a oferta za Rodriego opiewała na 65 milionów, i w obu przypadkach na razie nie ma nic poza nagłówkami. Czasem najlepszym transferem lata okazuje się ten, o którym nikt wcześniej głośno nie mówił.
