Cancelo podpisuje dzisiaj. Wczoraj Barça zatrzymała go w tunelu
João Cancelo zostanie dzisiaj oficjalnie piłkarzem FC Barcelony. Portugalczyk podpisze kontrakt w gabinecie Joana Laporty, a o godzinie 13:45 zostanie przedstawiony mediom. Dzień wcześniej był już ubrany w klubowy strój, miał na plecach numer 2 i czekał na wyjście przed kibiców. Zabrakło tylko drobiazgu: Barcelona nie zdążyła sfinalizować jego transferu.
W środę podczas prezentacji drużyny przed Trofeum Joan Gamper Cancelo znajdował się w tunelu razem z pozostałymi zawodnikami. Portugalczyk był przygotowany do wyjścia na murawę Spotify Camp Nou, ale jego nazwisko nie zostało wyczytane.
Na nagraniach widać, jak stoi w stroju Barcelony i czeka na swoją kolej. Lamine Yamal pyta go nawet, czy nie wychodzi. Cancelo odpowiada tylko gestem, bo najwyraźniej trudno było znaleźć właściwe słowa na sytuację, w której człowiek ma już koszulkę, numer i miejsce w tunelu, ale formalnie wciąż nie jest piłkarzem klubu.
Barcelona próbowała zamknąć dokumenty przed rozpoczęciem prezentacji. Nie zdążyła. Cancelo pozostał więc za kulisami, a jego oficjalny powrót przełożono o kilkanaście godzin. Barça po raz kolejny udowodniła, że nawet zwykłe wyjście zawodnika z tunelu może zamienić w dwuodcinkową produkcję administracyjną.
Sytuacja ma zostać ostatecznie rozwiązana dzisiaj. Cancelo najpierw podpisze umowę w gabinecie prezesa w obecności swojego agenta Jorge Mendesa, a następnie pojawi się przed mediami. Według hiszpańskich mediów kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2029 roku.
Portugalczyk trafia do Barcelony bez kwoty odstępnego po rozwiązaniu umowy z Al-Hilal. W Arabii Saudyjskiej pozostawał związany kontraktem do 2027 roku, ale od początku naciskał na powrót do Katalonii. Z medialnych doniesień wynika, że zrezygnował również z części należnego mu wynagrodzenia, aby operacja mogła dojść do skutku.
To dość istotny szczegół. Cancelo zrobił finansowy krok w stronę Barcelony, Barcelona przygotowała dla niego koszulkę, a potem obie strony spotkały się w tunelu, gdzie papiery poinformowały je, że na romantyczne zakończenie trzeba jeszcze zaczekać.
Dla 32-letniego obrońcy będzie to już trzecia przygoda z Barçą, ale pierwsza na podstawie stałego kontraktu. Po raz pierwszy trafił do klubu na wypożyczenie z Manchesteru City w sezonie 2023/24. Następnie wrócił w styczniu 2026 roku, tym razem czasowo z Al-Hilal. Teraz ma zostać w Barcelonie na kolejne trzy sezony.
Cancelo będzie piątym letnim transferem klubu po Anthonym Gordonie, Karimie Adeyemim, Jesse Bisiwu i Rodrim. Hansi Flick zna już Portugalczyka, który w poprzednim sezonie był wykorzystywany przede wszystkim po lewej stronie obrony, choć może grać również na prawej flance. Jego uniwersalność daje trenerowi dodatkowe rozwiązania, zwłaszcza że Barcelona nadal podejmuje decyzje dotyczące przyszłości kilku obrońców.
Sam transfer trudno krytykować od strony finansowej. Barça pozyskuje doświadczonego i sprawdzonego zawodnika bez opłaty dla poprzedniego klubu, a Cancelo wyraźnie chciał wrócić. Klubowi udało się jednak dołożyć do tego operacyjny chaos, dzięki któremu pierwszy nieoficjalny obrazek z jego kolejnego powrotu nie przedstawia podpisu ani uśmiechu z Laportą, lecz piłkarza zawracającego z tunelu.
O godzinie 13:45 formalna rzeczywistość ma wreszcie dogonić przygotowaną wcześniej koszulkę. Dopiero później Barcelona będzie mogła przejść do następnego tradycyjnego etapu: walki o terminowe zgłoszenie wszystkich nowych zawodników.
