Álvarez opuszcza trzeci trening. Atlético mówi o złym samopoczuciu
Julián Álvarez znów nie trenował z Atlético. Klub wskazuje na złe samopoczucie, a według Cadena SER napastnik nie wystąpi przeciwko Sevilli.
Julián Álvarez po raz trzeci z rzędu nie trenował z Atlético Madryt. W piątek 28 sierpnia Argentyńczyk ponownie nie uczestniczył w zajęciach zespołu. Klubowe źródła nadal tłumaczą jego nieobecność złym samopoczuciem. Transferowa saga dostarcza kolejnych nagłówków, ale Diego Simeone potrzebuje przede wszystkim napastnika na boisku.
Jak relacjonuje Mundo Deportivo, piątkowa absencja przedłużyła przerwę po opuszczeniu środowych i czwartkowych zajęć. Nie ma jednak potwierdzenia, że zawodnik strajkuje lub odmawia treningów, aby wymusić odejście.
MARCA podała, że Álvarez ma ćwiczyć indywidualnie jeszcze tego samego dnia. To zapowiedź, nie informacja o odbytym treningu. Z kolei Pedro Fullana z Cadena SER przekazał, że napastnik nie zagra w sobotę przeciwko Sevilli.
W sprawie Barcelony stanowisko Atlético jest znacznie mniej niepewne. W oficjalnym komunikacie rada administracyjna jednogłośnie poparła odmowę negocjacji z katalońskim klubem. Zarzuciła mu brak profesjonalizmu i poszanowania zasad współpracy. To ocena władz Atlético, nie niezależnie ustalony opis działań Barcelony.
Gil Marín mówił również o trudnej sytuacji osobistej i zawodowej Álvareza. Według relacji MARCA przekonywał, że piłkarz został wprowadzony w błąd. Nie oznacza to jednak zgody na transfer do wybranego przez niego klubu.
Barcelona może liczyć, że konflikt zmieni stanowisko Atlético. Na razie łatwiej wskazać opuszczone treningi niż postęp w rozmowach. A nieobecność w Madrycie nie jest jeszcze krokiem w stronę Camp Nou.
