Álvarez prosi kapitanów o pomoc. Atlético odmawia Barcelonie
Julián Álvarez miał poprosić kapitanów Atlético o pomoc w odejściu. Klub oficjalnie odmawia negocjacji z Barceloną i zarzuca jej niewłaściwe działania.
Barcelona nadal chce Juliána Álvareza, ale Atlético nie zamierza nawet usiąść z nią do rozmów. Napastnik miał więc poszukać pomocy u kapitanów zespołu. Transferowe lato doszło do etapu, w którym koledzy z szatni mają pomóc załatwić to, czego nie potrafią uzgodnić działacze.
Według Gerarda Romero z Jijantes, którego informacje przytacza ElDesmarque, Argentyńczyk poprosił Koke, Jana Oblaka i José Maríę Giméneza o wsparcie. Chodziło o przekonanie Miguela Ángela Gila Marína, żeby wysłuchał propozycji Barcelony.
Diego Simeone miał jednak przekazać szatni, że decyzja należy do władz Atlético i piłkarze nie mogą rozwiązać tej sprawy. Tak relacjonuje to Mundo Deportivo. Nie jest to publiczna wypowiedź trenera, tylko medialny opis wewnętrznych rozmów.
Oficjalne jest natomiast stanowisko klubu. W komunikacie z 27 sierpnia rada dyrektorów jednogłośnie poparła odmowę negocjacji z Barceloną. Atlético zarzuca jej brak etycznego, profesjonalnego i pełnego szacunku postępowania. To ocena madryckiego klubu, który właśnie nią uzasadnia swoją decyzję.
Dzień wcześniej Joan Laporta zapewniał, że zainteresowanie Álvarezem pozostaje aktualne, a oferta Barcelony będzie obowiązywała do zamknięcia okna. Jak relacjonował Reuters, prezydent podkreślał przy tym szacunek wobec Atlético.
Szacunek najwyraźniej nie został odebrany po drugiej stronie. Barcelona podtrzymuje ofertę, Atlético odmawia rozmów, a Álvarez według doniesień szuka pośredników wśród kolegów. Koke może pomóc rozegrać akcję. Zgodę na transfer podpisuje jednak ktoś inny.
