Barcelona ma najmłodszą kadrę w La Lidze. Średnia wieku wynosi 24,4 roku
Średnia wieku kadry FC Barcelony wynosi 24,4 roku. Zespół Hansiego Flicka jest młodszy od Realu Madryt i Atlético.
FC Barcelona zamknęła letnie okno transferowe z najmłodszą kadrą w całej La Lidze. Średnia wieku zespołu Hansiego Flicka wynosi 24,4 roku. Real Madryt osiągnął wynik 25,7, a Atlético Madryt 26,7.
To rezultat odejścia kilku doświadczonych zawodników, kolejnych awansów młodych piłkarzy i transferów podporządkowanych wymaganiom Flicka. Barcelona chciała więcej energii, szerszej rotacji i zawodników zdolnych do regularnej gry wysokim pressingiem. Metryki przynajmniej się zgadzają. Teraz wypadałoby jeszcze, żeby równie dobrze zgadzały się wyniki.
BARCELONA ODMŁODZIŁA SZATNIĘ
Największy wpływ na średnią wieku miały odejścia Roberta Lewandowskiego i Marca-André ter Stegena. Polak zakończył pobyt w Barcelonie jako 38-latek, natomiast niemiecki bramkarz opuścił klub w wieku 34 lat.
Ich miejsca zajęli młodsi zawodnicy. Anthony Gordon ma 25 lat, Karim Adeyemi 24, a Jesse Bisiwu i Hamza Abdelkarim są nastolatkami. Do zespołu trafili również bardziej doświadczeni Rodri oraz Gabriel Jesus, ale żaden z nich nie podniósł średniej tak mocno jak poprzedni liderzy szatni.
Wyjątkiem pozostaje 32-letni João Cancelo. Portugalczyk wrócił jednak do drużyny, w której większość podstawowych zawodników najlepsze lata powinna mieć jeszcze przed sobą.
Deco zbudował więc najmłodszą kadrę w lidze, choć nie oznacza to, że zrobił to wyłącznie dzięki wychowankom. Barcelona wydała latem duże pieniądze także na młodość sprowadzaną z zewnątrz. Rocznik w dowodzie wygląda dobrze, ale rachunki za transfery nie stają się przez to młodsze.
FLICK CHCIAŁ WIĘCEJ ENERGII
Niski wiek kadry nie jest przypadkowym efektem transferów. Flick od początku pracy w Barcelonie podkreśla znaczenie intensywności, szybkiego odzyskiwania piłki i utrzymywania wysokiego tempa przez całe spotkanie.
W poprzednich sezonach problem pojawiał się wtedy, gdy podstawowi zawodnicy tracili siły albo potrzebowali odpoczynku. Różnica pomiędzy pierwszym składem i rezerwowymi była zbyt duża, przez co możliwość rotacji często istniała przede wszystkim na konferencjach prasowych.
Nowa kadra ma pozwolić trenerowi częściej zmieniać skład bez wyraźnego obniżania poziomu. Gordon i Adeyemi zwiększają liczbę możliwości na skrzydłach, Gabriel Jesus może grać w kilku rolach w ataku, a Rodri wnosi doświadczenie do bardzo młodego środka pola.
Barcelona nie odmłodziła zespołu wyłącznie po to, żeby dobrze wypaść w ligowym zestawieniu. Chodzi o stworzenie drużyny, która będzie w stanie biegać w sierpniu, styczniu i wtedy, gdy wiosną zaczynają się mecze naprawdę decydujące o sezonie.
MŁODZI, ALE JUŻ DOŚWIADCZENI
Najciekawsze w tej kadrze jest to, że jej młodość nie oznacza braku doświadczenia. Lamine Yamal i Pau Cubarsí nie ukończyli jeszcze 20 lat, a od dawna są traktowani jak pełnoprawni liderzy zespołu. Pedri, Gavi, Fermín López czy Alejandro Balde również mają za sobą mecze o najwyższą stawkę.
Mundo Deportivo zwraca uwagę, że ośmiu zawodników Barcelony tworzyło podstawę reprezentacji Hiszpanii, która zdobyła mistrzostwo świata. Siedmiu z nich, nie licząc Rodriego, nie osiągnęło jeszcze 30. roku życia.
Barcelona nie musi więc wybierać pomiędzy młodością a doświadczeniem. Wielu jej młodych zawodników ma już na koncie mistrzostwa, występy w Champions League i spotkania reprezentacyjne. To nie jest zespół zbudowany wyłącznie z piłkarzy, którzy dopiero uczą się seniorskiego futbolu.
Flick dostał kadrę młodą, ale nie surową. To ważna różnica, szczególnie w klubie, w którym cierpliwość kończy się zwykle po pierwszym remisie.
NAJMŁODSI MAJĄ WALCZYĆ O WSZYSTKO
Barcelona rozpoczyna sezon jako aktualny mistrz Hiszpanii i lider po trzech kolejkach. Głównymi celami pozostają obrona tytułu oraz zwycięstwo w Champions League. Średnia wieku nie obniża więc oczekiwań.
W klubie chętnie mówi się o przyszłości, ale większość nowych zawodników została sprowadzona po to, aby pomóc natychmiast. Gordon, Adeyemi, Rodri i Gabriel Jesus nie przyszli na kilkuletni kurs przygotowawczy. Mają dawać Flickowi rozwiązania już teraz.
Najmłodsza kadra w La Lidze jest powodem do zadowolenia. Pokazuje, że Barcelona może zbudować zespół na kilka sezonów, bez konieczności wymieniania połowy podstawowego składu każdego lata.
Sama metryka nie wygra jednak meczu. Dzisiaj 24,4 roku jest dowodem na dobrą przebudowę. Przy pierwszym kryzysie może szybko zamienić się w wygodne wyjaśnienie. Barcelona powinna zrobić wszystko, aby nikt nie musiał po nie sięgać.
